Obowiązkowa kontrola w blokach i domach. Nawet raz na kwartał i na nasz koszt. Sprawdzamy ile to kosztuje
Sezon grzewczy w pełni, a to oznacza wizyty kominiarzy w polskich domach i blokach. Coroczna kontrola to obowiązek właścicieli nieruchomości, który wynika wprost z prawa budowlanego. Za przegląd trzeba zapłacić, a rachunki potrafią zaskoczyć – zwłaszcza w dużych miastach.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Kiedy przyjedzie fachowiec? Prawo mówi jasno
Kontrola komina musi się odbyć minimum raz w roku – wynika to z art. 62 Prawa budowlanego. Dla budynków przekraczających 2000 metrów kwadratowych częstotliwość wzrasta do 2 razy rocznie, z konkretnymi terminami: do 31 maja i do 30 listopada.
Czyszczenie to oddzielna kwestia. Piece na węgiel lub drewno wymagają 4 wizyt rocznie, kotły gazowe lub olejowe – 2 razy w roku. W praktyce większość kominiarzy łączy czyszczenie z kontrolą podczas jednej wizyty.
Blok czy dom? Różne zasady dla różnych budynków
W blokach mieszkalnych za przegląd wentylacji odpowiada zwykle spółdzielnia lub zarządca. Jeśli tego nie robi, lokatorzy mogą przypomnieć o obowiązku – brak kontroli naraża na problemy w razie pożaru lub zatrucia czadем.
Właściciele domów jednorodzinnych mają więcej swobody. Sam przegląd musi wykonać mistrz kominiarski lub osoba z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi. Czyszczenie komina? To można zrobić samodzielnie, pod warunkiem że przestrzega się wymaganej częstotliwości.
100 zł za podstawowy przegląd
Standardowa wizyta kominiarza, która obejmuje kontrolę drożności przewodów i czyszczenie komina, kosztuje od 100 do 150 zł. To cena, którą zapłacą mieszkańcy mniejszych miejscowości i właściciele typowych domów jednorodzinnych. W Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu stawki są wyższe – nawet powyżej 200 zł za podstawową usługę.
Cena rośnie wraz z wielkością budynku. Jeśli dom ma kilka kondygnacji albo przewody kominowe o większej średnicy, specjalista doliczy dodatkowe koszty. To samo tyczy się starszych instalacji, które wymagają więcej pracy.
Inwentaryzacja podbija rachunek o kolejne 100 zł
Niektórzy kominiarze oferują kompleksową inwentaryzację budynku. To szczegółowe sprawdzenie wszystkich przewodów z dokumentacją stanu technicznego. Całość kosztuje wtedy 200-250 zł. Taka usługa przydaje się przy zakupie starszego domu lub przed planowanym remontem systemu grzewczego.
Portal branżowy kominiarskie.com wskazuje na dodatkowe usługi, które podnoszą wartość faktury. Frezowanie przewodu, czyli poszerzenie jego średnicy, to wydatek 100-150 zł za komin o średnicy 30 cm. Z kolei montaż wkładu kwasoodpornego sięga nawet 300 zł.
Co daje protokół z kontroli?
Po wizycie kominiarz wystawia dokument potwierdzający wykonanie przeglądu. Bez tego protokołu ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania w przypadku pożaru. To prosty papier, który chroni przed finansowymi konsekwencjami zaniedbań.
Umów wizytę wcześniej – w sezonie grzewczym kominiarze mają pełne grafiki, a termin możesz czekać nawet kilka tygodni. Sprawdź uprawnienia specjalisty przed rozpoczęciem kontroli – mistrz kominiarski powinien posiadać odpowiednie dokumenty. Zachowaj protokół z przeglądu przez co najmniej rok – to dowód wykonania obowiązku i zabezpieczenie przed problemami z ubezpieczycielem.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.