Odśnieżyłeś auto, okno i zdjąłeś lód, a mimo to dostałeś mandat? Zapomniałeś o jednej rzeczy

100 zł lub 500 zł i 8 punktów karnych. Granica między jednym a drugim jest cienka, a nowe systemy ze sztuczną inteligencją nie dają już szansy na kombinowanie. Kiedy pomimo odśnieżenia auta dostaniesz mandat? Wtedy gdy zapomniałeś o jednym, bardzo ważnym szczególe.

Fot. Warszawa w Pigułce

Kiedy brudna tablica kosztuje 100 zł, a kiedy 500 zł

Przepisy rozróżniają dwie sytuacje: przypadkowe zabrudzenie i celowe zakrywanie. Problem w tym, że to funkcjonariusz decyduje, którą kwalifikację zastosować.

Scenariusz 1: Jedziesz po zaśnieżonej drodze, tablice pokryła warstwa błota pomieszanego z solą. Policjant zatrzymuje samochód, ocenia sytuację i stwierdza, że to naturalny skutek zimowych warunków. Wręcza ci mandat na 100 zł albo – częściej – poleca przetrzeć tablicę szmatką i jechać dalej. Bez punktów karnych.

Scenariusz 2: Policjant przygląda się dokładniej i zauważa, że warstwa błota jest zbyt równomierna, jakby była nałożona ręcznie. Albo że pod brudem widać resztki naklejki, która miała zaciemnić litery. Albo że na tablicy jest taśma izolacyjna doklejona tak, by zmienić jedną literę na inną. To już celowe zakrywanie tablic. Mandat wynosi 500 zł, a do tego 8 punktów karnych na konto.

Różnica w kwocie to 400 zł. Różnica w punktach to przepaść. 8 punktów to dokładnie 1/3 limitu 24 punktów, po przekroczeniu którego tracisz prawo jazdy. A wszystko za jedną tablicę.

Czego nie wolno robić z tablicami

Lista wykroczeń związanych z tablicami jest dłuższa, niż się wydaje. Za każde z tych działań grożą konkretne sankcje.

Zakrywanie tablic – 500 zł i 8 punktów karnych. Dotyczy to folii odblaskowych, naklejek imitujących liście, kawałków taśmy zmieniających litery, grubej warstwy błota nałożonej celowo. Policja ma dziś dostęp do systemów, które analizują, czy brud jest naturalny, czy został nałożony specjalnie.

Ozdabianie tablic – 500 zł i 1 punkt karny. Ramki z napisami reklamowymi to codzienność na polskich drogach i funkcjonariusze je tolerują. Ale naklejka na samej tablicy, dekoracje ślubne zakładane zamiast numerów, ozdobne elementy – to już naruszenie przepisów. Teoretycznie nawet ramka może być uznana za wykroczenie, jeśli ogranicza czytelność.

Tablice w niewłaściwym miejscu – 500 zł bez punktów. Jeśli twoje auto ma miejsce konstrukcyjne na tablice, muszą tam być. Nie możesz położyć ich za szybą ani przykręcić w dowolnym punkcie. Gdy nie ma konstrukcyjnego miejsca, tablica powinna być na środku szerokości pojazdu, a jeśli to utrudnia odczyt – po lewej stronie. Maksymalna wysokość to 120 cm od ziemi.

Małe tablice bez uprawnień – 300 zł bez punktów. Od 2018 roku można zamawiać zmniejszone tablice, ale tylko gdy pojazd jest do nich konstrukcyjnie przystosowany. Sporym problemem były samochody sprowadzane z Niemiec, gdzie kierowcy oszukiwali przy rejestracji, składając fałszywe oświadczenie o wymiarach miejsca na tablice. Dziś za takie małe tablice w zwykłym aucie dostaniesz mandat, a dowód rejestracyjny może zostać zatrzymany.

Brak tablicy – do 1500 zł i 1 punkt karny. Jazda bez tablic, nawet z jedną brakującą, to prowadzenie pojazdu niedopuszczonego do ruchu. W sądzie kara może wzrosnąć nawet do 3000 zł.

Nowe kamery widzą to, czego nie widzi człowiek

Systemy CANARD i kamery ANPR przeszły w ostatnich latach technologiczną rewolucję. Sztuczna inteligencja analizuje obrazy z kamer, odczytując numery tablic nawet tam, gdzie ludzkie oko widzi tylko plamę.

Algorytmy porównują kształty liter, analizują krawędzie, dopasowują fragmenty. Jeśli tablica jest zabrudzona naturalnie, system rozpoznaje wzór brudu typowy dla jazdy po zimowej drodze. Jeśli warstwa jest zbyt równa, zbyt gęsta w konkretnych miejscach – flaguje pojazd jako podejrzany.

Odcinkowe pomiary prędkości robią dwa zdjęcia: na wjeździe i wyjeździe. Często są to kamery pod różnymi kątami. Prawdopodobieństwo, że na obu bramkach tablica będzie nieczytelna w identyczny sposób, jest bliskie zeru. Jeśli na pierwszym zdjęciu numeru nie widać, a na drugim się pojawia – system zgłasza podejrzenie celowego zakrywania.

Próby przerabiania tablic – przyklejanie taśmy, by zamienić „E” na „F”, doklejanie elementów zmieniających litery – to w 2026 roku przestępstwo, nie wykroczenie. Fałszowanie tablic rejestracyjnych jest karane pozbawieniem wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Za kawałek czarnej taśmy na tablicy można trafić do więzienia.

Bagażnik rowerowy i ozdoby weselne – pułapki na mandat

Bagażnik rowerowy na hak, który zasłania tylną tablicę, wymaga wyrobienia trzeciej tablicy rejestracyjnej. Bez niej jedziesz z zakrytą tablicą, czyli narażasz się na 500 zł mandatu i 8 punktów. Trzecią tablicę można wyrobić w wydziale komunikacji za kilkadziesiąt złotych. Bez tego jazda z bagażnikiem to duże ryzyko.

Ozdoby ślubne – tabliczki z napisem „Młoda Para” zakładane w miejscu numerów rejestracyjnych – formalnie też mogą być podstawą do ukarania. Teoretycznie takie tabliczki nie są próbą podrobienia numerów, więc nie grozi za nie więzienie. Ale policjant może uznać, że zasłaniasz tablice, i wystawić mandat na 500 zł. W praktyce funkcjonariusze często przymykają oko na weselne dekoracje, ale przepis pozostaje przepisem.

Naklejka na tablicy z imieniem dziecka, logo klubu sportowego, dodatkowa ozdoba – to oficjalnie naruszenie przepisów. Może skończyć się na upomnieniu i nakazie zdjęcia, ale równie dobrze możesz dostać 500 zł mandatu i punkt karny.

Czystość tablic to twój obowiązek

Rozporządzenie ministra infrastruktury nakłada na każdego kierowcę obowiązek utrzymywania tablic rejestracyjnych w stanie zapewniającym ich czytelność. Oświetlenie tablicy powinno umożliwiać odczytanie znaków w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 20 metrów.

W dzień wymagania są jeszcze wyższe. Jeśli policjant z odległości 30 metrów nie może odczytać numeru – tablica jest nieczytelna. Zimą, gdy błoto i sól osadzają się na tablicach w ciągu godziny, musisz regularnie je myć. To nie jest kwestia estetyki, tylko obowiązek prawny.

Część kierowców liczy, że brudne tablice uchronią przed fotoradarem. Nie uchronią. Fotoradar zrobi zdjęcie, system spróbuje odczytać numer, a gdy mu się nie uda – sprawa trafi do policji. I wtedy zamiast mandatu za przekroczenie prędkości dostaniesz mandat za nieczytelne tablice plus ewentualne wezwanie do wyjaśnienia, dlaczego tablice były nieczytelne w momencie kontroli radarowej.

Co to oznacza dla czytelnika? Obejrzyj tablice przed wyjazdem na drogę

Tablice rejestracyjne muszą być czytelne, czyste i wolne od jakichkolwiek dodatków. Każda próba obejścia tego przepisu – od naklejek po celowe zabrudzenie – to realne ryzyko kary wyższej niż zwykły mandat drogowy.

Jeśli jedziesz zimą, regularnie sprawdzaj stan tablic. Wystarczy kilka sekund z szmatką na stacji benzynowej. Koszt przetarcia tablicy: zero. Koszt mandatu za nieczytelną tablicę: 100 zł. Koszt mandatu za celowo zakrytą: 500 zł i 8 punktów.

Masz bagażnik rowerowy? Wyrób trzecią tablicę. To kilkadziesiąt złotych w urzędzie i kilka dni oczekiwania. Bez tego każda jazda to ryzyko 500 zł mandatu.

Planujesz wesele i chcesz ozdobić auto? Tabliczki „Młoda Para” mogą być problematyczne. Lepiej ozdobić auto w sposób, który nie zasłania numerów rejestracyjnych. Kolorowe wstążki, bukiety na masce – dozwolone. Tabliczki zamiast numerów – już ryzykowne.

Kupiłeś samochód z małymi tablicami z Niemiec? Sprawdź w dowodzie, czy faktycznie jest przystosowany do zmniejszonych tablic. Jeśli nie – wymień na standardowe. Mandat 300 zł i zatrzymanie dowodu mogą cię kosztować znacznie więcej czasu i stresu niż wizyta w wydziale komunikacji.

Nowe systemy nie dają szansy na kombinowanie. Sztuczna inteligencja rozpoznaje numery tam, gdzie człowiek widzi plamę. Próba oszukania fotoradaru brudną tablicą to dziś droga prosto pod mandat, a czasem nawet pod zarzut fałszowania tablic.

Czyste tablice, brak ozdób, poprawny montaż – to nie fanaberia. To wymóg prawny, którego niespełnienie może kosztować setki złotych i garść punktów karnych.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl