Ogromne kolejki, wyścig do półek i… afera! Miała być wielka promocja, a nie ma towaru? „W kilku sklepach nie było śladu”
Lidl przygotował na poniedziałek ogromną promocję. Ekspres do kawy DeLonghi można było kupić za 1199 zł, aż o 600 zł taniej niż w regularnej cenie. Klienci jednak nie kryją rozczarowania, bo, jak twierdzą, urządzenia po prostu nie znaleźli.

Wielu klientów czekało pod sklepami już dużo wcześniej, aby ustawić sie w kolejce i odebrać upragniony ekspres. Wielu jednak nie kryje rozgoryczenia, bo albo ekspresu nie było albo było to kilka sztuk i nie dało sie ich kupić ze względu na liczbę chętnych.
Jest też kilka komentarzy, które wskazują, że oni ekspresy widzieli, ale nie kupili, bo po prostu takie urządzenie im niepotrzebne.
- A nie mówiłam że to strata czasu z waszymi promocjami. Ekspresów nie ma ani online ani stacjonarnie. Wg informacji że sklepu w ogóle ich nie dostali.
- W Gdyni o 6 z minutami już nie było. Żenada.
- Super promocja! Na otwarciu o godzinie 6 w kilku lidlach nie było żadnego ekspresu… jak wydawaliście gazetkę tydzień temu, to już pewnie były „sprzedane”.
- Jesteście niepoważni Lidl Polska… koleżanka chciała kupić dziś wcześnie rano ekspres (przed 7) a okazało się, że flagowego produktu z gazetki są AŻ DWIE SZTUKI na cały sklep… żenada roku.
- Właśnie wyjechałem po drodze do pracy i były o 6:20. Także teoria legła w gruzach.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.