Ogromny wyciek danych w Polsce. Pacjenci żądają od przychodni pieniędzy
Po cyberataku na MyDr pacjenci kierują do placówek medycznych przedsądowe wezwania do zapłaty. Do 17 września UODO otrzymał ponad 50 skarg i sygnałów od osób związanych ze sprawą oraz ponad 2 tys. zgłoszeń od administratorów danych. To dwie różne liczby: ponad 2 tys. zgłoszeń nie oznacza ponad 2 tys. skarg pacjentów.

Sprawa dotyczy systemu MyDr, z którego korzystają placówki prowadzące dokumentację medyczną. Po ujawnieniu naruszenia część pacjentów zaczęła dochodzić roszczeń od przychodni. Jak ustalił „DGP”, wezwania do zapłaty otrzymuje również Centrum Doradcze Prawa Medycznego, reprezentujące 52 placówki współpracujące z MyDr. Samo wysłanie wezwania nie przesądza jednak, że przychodnia musi zapłacić wskazaną w nim kwotę.
Jakie informacje mogły zostać ujawnione?
Zakres danych trzeba ustalić osobno dla konkretnego pacjenta. Biuro prasowe MyDr przekazało „DGP”, że wśród informacji objętych incydentem mogły znaleźć się imię i nazwisko, adres, dane kontaktowe, numer PESEL, informacje o zdrowiu i ubezpieczeniu społecznym, a w niektórych przypadkach także dane pracodawcy. Nie oznacza to, że wszystkie te informacje wyciekły u każdej osoby. Według spółki placówki otrzymały narzędzie pozwalające sprawdzić listę swoich pacjentów objętych incydentem i kategorie dotyczących ich danych.
Prezes UODO prowadzi kontrolę w MyDr. Urząd bada zastosowane przez firmę zabezpieczenia i analizę ryzyka. Zapowiedział też dodatkowe kontrole w sektorze ochrony zdrowia do końca 2026 roku.
Byłaś pacjentką? Tak możesz sprawdzić swoją sytuację
Na rządowej stronie bezpiecznedane.gov.pl można sprawdzić informację dotyczącą numeru PESEL. Portal nie podaje jednak pełnego zakresu danych medycznych konkretnej osoby. O to należy zapytać placówkę, która prowadziła dokumentację. Bezpieczne Dane, RMF FM
Jeśli naruszenie wiąże się z wysokim ryzykiem dla pacjenta, administrator danych ma obowiązek go o tym zawiadomić i opisać możliwe konsekwencje. Przy ujawnieniu numeru PESEL warto rozważyć jego bezpłatne zastrzeżenie. Zastrzeżony PESEL nie przeszkadza w rejestracji do lekarza ani realizacji recepty.
Pacjent może złożyć skargę do UODO, a roszczenia o odszkodowanie dochodzić przed sądem cywilnym. Skarga do urzędu sama w sobie nie przyznaje pieniędzy — UODO nie rozstrzyga o odszkodowaniu dla pacjenta.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.