Piękna pogoda nie potrwa długo. Po weekendzie przyjdzie deszcz, a potem śnieg
Weekend zaczyna się obiecująco – w sobotę znaczna część kraju poczuje prawdziwy powiew wiosny. Sielankę szybko przerwie jednak chłodny front, który już w niedzielę uderzy od zachodu. Potem będzie tylko chłodniej – aż do śniegu w środę rano. Sprawdzamy, gdzie i kiedy pogoda zaskoczy najbardziej.

Fot. Warszawa w Pigułce
Sobota z wyżem i 15 stopniami w centrum kraju
Sobota, 28 lutego, upłynie pod znakiem stabilnego układu wyżowego, który od kilku dni dominuje nad Polską. Ciepłe, kontynentalne powietrze napływające od strony Austrii i zachodnich Bałkanów sprawi, że termometry w centrum kraju – w Warszawie, Łodzi czy Toruniu – pokażą w najcieplejszym momencie dnia 14-15 st. C. Kujawsko-Pomorskie i Wielkopolska mogą liczyć na podobne wartości. Jeszcze cieplej będzie na zachodzie i południu – od Szczecina przez Ziemię Lubuską po Dolny i Górny Śląsk temperatura sięgnie 15-17 st. C, przy czym według prognoz synoptyka Kazimierza Walaszka z Albedo, dostarczającego prognozy dla Polsat News, miejscami może być nawet trochę wyżej. Niestety, najchłodniejszy pozostanie północny wschód – Podlasie i Suwalszczyzna mogą liczyć co najwyżej na 7 st. C.
Wizualizacje danych IMGW-PIB potwierdzają, że sobota to pod względem słoneczności najlepszy dzień całego tygodnia. Dla środkowej i zachodniej Polski zapowiada się niemal bezchmurnie, wiatr będzie słaby i południowo-zachodni. To idealne warunki na długi spacer – zwłaszcza że już od niedzieli pogoda zacznie się psuć.
Niedziela przynosi front od Szczecina po Wrocław
Już w nocy z soboty na niedzielę sytuacja synoptyczna zacznie się zmieniać. Zgodnie z mapami IMGW-PIB, od zachodu zacznie wkraczać strefa opadów związana z chłodnym frontem atmosferycznym. Do południa 1 marca gęste chmury pokryją niebo od Szczecina, przez Gorzów Wielkopolski, Poznań i Ziemię Lubuską, aż po Wrocław i Jelenią Górę. W tych regionach temperatura spadnie do 10-12 st. C, a deszcz będzie towarzyszył mieszkańcom przez większą część dnia. Wiatr z zachodu – umiarkowany, chwilami dość silny – dodatkowo utrudni komfort przebywania na zewnątrz.
Centrum kraju – okolice Warszawy, Radom, Kielce – znajdzie się w strefie przejściowej: przeważnie pochmurno, ale bez większych opadów, temperatura ok. 12 st. C. Na szczęście dla mieszkańców południowego wschodu – Lubelszczyzny, Podkarpacia i Małopolski – niedziela pozostanie słoneczna i całkiem ciepła, z temperaturami do 15-16 st. C.
Poniedziałek z deszczem od Śląska po Bałtyk i zaledwie 5 st. C na wybrzeżu
Poniedziałek, 2 marca, to dzień, który pogodowo dotknie niemal cały kraj. Dane CMOK IMGW-PIB wskazują, że strefa opadów rozciągnie się wtedy od południa po pas wybrzeża i północny wschód. Dolny i Górny Śląsk zmierzą się z temperaturami w granicach 9-12 st. C przy deszczu, centrum kraju – okolice stolicy i Kujawy – zatrzyma się na ok. 11 st. C. Najtrudniej będzie jednak na północy: w Koszalinie, Gdańsku i Elblągu temperatura nie przekroczy 5-7 st. C, a do tego będzie padać. Podobnie zimno – 6-8 st. C – spodziewać się można na Podlasiu i północnej części Mazowsza.
Wtorek bez deszczu, ale chłód zostaje – zwłaszcza na wschodzie
We wtorek strefa opadowa opuści Polskę, ale zimne powietrze zadomowi się w country na dłużej, szczególnie na wschodzie. Na Suwalszczyźnie, Podlasiu i w okolicach Lublina i Zamościa temperatura w ciągu dnia wyniesie zaledwie 3-8 st. C. Zachodnia Polska zacznie powoli odbudowywać termikę – od Pomorza Zachodniego po Dolny Śląsk termometry pokażą 13-14 st. C. Bez opadów, ale nie bez różnicy – w zależności od tego, po której stronie kraju ktoś mieszka, wtorek będzie albo całkiem znośny, albo wyraźnie zimny.
W nocy z 7 na 8 marca w kilku województwach może spaść śnieg
Prognozy długoterminowe wskazują na ciekawą sytuację w środku przyszłego tygodnia. W nocy z soboty na niedzielę, 7 na 8 marca, układ niżowy ma przemieszczać się na południe i zachód, co może powodować powstawanie lokalnych, intensywnych stref opadów w centralnej i południowej Polsce. Według obecnych wyliczeń IMGW-PIB, rankiem 8 marca śnieg może jeszcze miejscami padać w województwach mazowieckim i łódzkim, w rejonie Gór Świętokrzyskich, na Lubelszczyźnie, w Małopolsce i na Podkarpaciu. W ciągu dnia opady powinny stopniowo słabnąć i zanikać.
Pokrywa śnieżna ma uformować się głównie na północy kraju – jej grubość prognozowana jest na ok. 2-3 cm. To wartość niewielka, ale przy jednoczesnym marznącym deszczu i ujemnych temperaturach mogą pojawić się lokalne utrudnienia komunikacyjne, zwłaszcza na drogach drugorzędnych. Prognozy długoterminowe mają wyższy margines niepewności niż te kilkudniowe – ich realizacja zależeć będzie od dokładnego toru wędrówki niżu.
Jak ubrać się na ten tydzień – krótki przewodnik
W sobotę wystarczy lekka kurtka – na zachodzie i południu kraju spokojnie można wyjść bez czapki. W niedzielę mieszkańcy zachodniej połowy Polski powinni zabrać parasol i ubrać się warstwowo, bo przy silniejszym wietrze 12 st. C odczuwa się wyraźnie chłodniej. Od poniedziałku do środy warto wrócić do zimowej kurtki, a na początku przyszłego tygodnia – mieć pod ręką zapasową parę rękawiczek. Kierowcy planujący podróże w środę rano powinni śledzić aktualizacje prognoz IMGW – szczególnie na trasach biegnących przez Mazowsze, Małopolskę i Podkarpacie, gdzie marznący deszcz lub śnieg mogą tworzyć oblodzenia na nawierzchni.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.