Piesek – kaskader z Pragi Północ

Piesek wyszedł za okno na warszawskiej Pradze Północ. Straż miejską zawiadomiły zaniepokojone spacerowiczki.

Świadkiem mrożących krew w żyłach scen była w niedzielne, późne popołudnie ulica Zamoyskiego. Na wysokości drugiego piętra, po zewnętrznej stronie okna, po parapecie kręcił się nerwowo niewielki piesek. Zaniepokojone spacerowiczki zaalarmowały patrolujących okolicę strażników. Funkcjonariusze ruszyli czworonogowi z odsieczą. Brama budynku była zatrzaśnięta, domofonu – brak. Nie dało się dotrzeć do właściciela – trzeba było wezwać straż pożarną. Piesek niepokoił się coraz bardziej, napięcie rosło. Gdy strażacy byli tuż za rogiem, prawdopodobnie na dźwięk syreny, okno na drugim piętrze otworzyło się, a ręka wyglądającego z niego mężczyzny zgarnęła wypłoszonego zwierzaka do środka.

Jak wyjaśnił później właściciel, wygrzewanie się na parapecie to hobby jego pupila. „Okno musiało się zatrzasnąć, gdy spał.” – tłumaczył pan Dariusz. Strażnicy polecili mu, by zwrócił na domowego „kaskadera” większą uwagę, bo – w przeciwieństwie do kotów – psy nieczęsto spadają na cztery łapy.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.