Piłkarz spowodował kolizję pod wpływem alkoholu. Po kilku miesiącach ponownie zabrał głos w tej sprawie

Michał Żewłakow w grudniu 2020 roku spowodował w Warszawie kolizję, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. Opublikował wtedy jedynie oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie i zniknął z mediów społecznościowych. Teraz wrócił, dziękując między innymi za okazane wsparcie. 

Fot. Policja

Pod koniec grudnia Michał Żewłakow uderzył w stojący przed nim na czerwonym świetle autobus. Jak się okazało, miał 1,6 promila alkoholu w organizmie. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście–Północ skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu. Sportowcowi grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub do dwóch lat więzienia.

Następnego dnia w mediach społecznościowych Żewłakow opublikował oświadczenie, w którym przyznał się do jazdy pod wpływem alkoholu i przeprosił za swoje zachowanie. Następnie na dłuższą chwilę zniknął z mediów. Wrócił dopiero wczoraj, publikując wpis w dniu swoich 45 urodzin. Skomentował sprawę sprzed kilku miesięcy.

Michał Żewłakow to były polski piłkarz, występujący na pozycji obrońcy. Jest jednym z nielicznych sportowców, którzy mają na swoim koncie co najmniej sto występów w reprezentacji Polski. Karierę oficjalnie zakończył w 2013. Później przez kilka lat pracował w Legii Warszawa jako dyrektor sportowy. W listopadzie 2020 roku został dyrektorem sportowym w Motorze Lublin.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c