PILNE! Potrzebna krew dla Moniki! W domu czeka miesięczna córeczka! [AKTUALIZACJA]

Napisała do nas Czytelniczka Justyna z prośbą o pomoc dla swojej siostry, która pilnie potrzebuje krwi. Na Monikę w domu czeka miesięczna córeczka. Pomóżmy im!

Fot. Archiwum prywatne

„Monika ma 27 lat, jest młodą piękną, utalentowaną kobietą, od roku żoną i od 43 dni mamą ślicznej córeczki, która urodziła się 24 czerwca 2019 roku. Nikt nie podejrzewał, że ten dzień, który był tym najpiękniejszym w całym życiu, stanie się również początkiem tragedii. Monika była zdrową, silną kobietą od zawsze. Ciąża od samego początku przebiegała książkowo, Monika chorowała na cukrzycę ciążowa oraz lekką niedoczynność tarczycy, przez całą ciążę jednak nie działo się nic niepokojącego, Monika w spokoju i euforii czekała na swoje upragnione dziecko, gdy termin porodu sie zbliżał, niczym zaskakującym, szczególnie w czasie upałów, były opuchlizna czy duszności, dziś wiemy, że były to objawy czegoś niepokojącego, na co można było zareagować.. Monika obudziła się rano 24 czerwca 2019 z regularnym skurczami, po odpłynięciu wód płodowych pojechała do szpitala, z akcją porodową została przyjęta na oddział. Poród trwał 9h był okropnie trudny, bolesny i ciężki. Monika miała trudności z wydaniem maleństwa na świat, strasznie się męczyła, straciła dużo krwi. Po porodzie miała trudności z utrzymaniem małej na rękach, wszyscy tłumaczyli to ciężkim porodem. Monika cieszyła się mimo bólu i skrajnego wycieńczenia swoim skarbem, jednak sielanka nie trwała długo. Kilka godzin po porodzie, korzystając z toalety zemdlala, otrzymała kroplówkę wzmacniająca oraz informacje, że tak się zdarza. Leżała i czekała na poprawę, jednak jej stan nie był lepszy, kręciło jej się głowie, bała się wstać, aby nie upaść, nie miała pewności noszenia dziecka z obawy zasłabniecia. Po 3 dniach siostra Moniki (która również była w ciąży) niespodziewanie urodzila i pomimo również skrajnie ciężkiego porodu, nie miała takich dolegliwości jak ona, co jej samej dało wiele do myślenia. Feralnego dnia, 27 czerwca 2019, Monika czekała na wypis ze szpitala, jednak od rana coś się z nią działo, duszności, ciężki oddech i zawroty głowy nie pozwalały jej normalnie funkcjonować, za namową siostry Monika zgłosiła owe dolegliwości położonym na dyżurce, gdzie podchodząc zemdlała. Niemalże natychmiast zrobiono jej echo serca, jak się okazało coś było nie tak. Dostaliśmy informację, że Monikę przewożą na kardiologie, aby zrobić badania, o 22 okazało się, że coś się dzieję z sercem, stan pogorszył się, a Monika pilnie została przewieziona do Instytutu Kardiologii w Aninie, natychmiast zrobiono jej szereg badań i przyjęto na oddział intensywnej terapii.”

[AKTUALIZACJA] Dziękujemy za ogromny odzew i zainteresowanie akcją. Monika dostała już wystarczającą ilość krwi na chwilę obecną.

 


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.