PILNE: Umowa UE–Mercosur przyjęta. Co to oznacza w praktyce?
Unia Europejska przyjęła umowę handlową z krajami Mercosur mimo sprzeciwu części państw, w tym Polski. Decyzja zapadła większością kwalifikowaną i kończy wieloletnie negocjacje, ale jednocześnie otwiera nowy etap sporów o skutki porozumienia, zwłaszcza dla europejskiego rolnictwa i rynku żywności.

Fot. Warszawa w Pigułce
Umowa handlowa UE–Mercosur przyjęta. Sprzeciw Polski nie wystarczył
Unia Europejska przyjęła umowę handlową z krajami Mercosur. Jak poinformowało cypryjskie przewodnictwo, za jej zatwierdzeniem opowiedziała się wymagana większość kwalifikowana państw członkowskich. Przeciw głosowały m.in. Polska, Francja, Austria, Węgry i Irlandia, jednak sprzeciw tej grupy nie był wystarczający do zablokowania decyzji.
Decyzja kończy jeden z najdłużej negocjowanych procesów handlowych w historii Unii Europejskiej. Jednocześnie wywołuje silne emocje w części państw członkowskich, zwłaszcza tam, gdzie obawy dotyczą rolnictwa i konkurencji cenowej ze strony producentów spoza UE.
Co to jest umowa UE–Mercosur?
Mercosur to południowoamerykański blok handlowy, do którego należą Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj. Umowa z Unią Europejską ma charakter kompleksowy i obejmuje handel towarami, usługami oraz inwestycje.
Jej głównym celem jest stopniowe znoszenie ceł i barier handlowych pomiędzy UE a krajami Mercosur. W praktyce oznacza to łatwiejszy dostęp europejskich firm do rynków Ameryki Południowej oraz zwiększenie importu towarów z tych państw do Unii.
Co przewiduje umowa w praktyce?
Zgodnie z założeniami porozumienia Unia Europejska zyska preferencyjny dostęp do rynków Mercosur m.in. w sektorze motoryzacyjnym, chemicznym, farmaceutycznym i usługowym. Kraje Ameryki Południowej otrzymają natomiast ułatwienia w eksporcie produktów rolnych, takich jak wołowina, drób, cukier czy soja.
Umowa zawiera również zapisy dotyczące ochrony oznaczeń geograficznych, standardów sanitarnych oraz zobowiązań w zakresie ochrony środowiska i prawa pracy, choć właśnie skuteczność tych mechanizmów bywa przedmiotem sporów.
Dlaczego Polska była przeciw?
Sprzeciw Polski wynika przede wszystkim z obaw o krajowe rolnictwo. Przedstawiciele strony polskiej wielokrotnie wskazywali na ryzyko napływu tańszych produktów rolnych, które mogą nie spełniać unijnych standardów produkcji w takim samym stopniu jak żywność wytwarzana w UE.
Podnoszono również argument, że konkurencja cenowa może uderzyć w dochody rolników i destabilizować lokalne rynki żywności. Podobne stanowisko zajęły m.in. Francja i Austria.
Dlaczego sprzeciw nie zablokował umowy?
W Radzie UE decyzje handlowe podejmowane są większością kwalifikowaną. Oznacza to, że do zablokowania porozumienia konieczna jest odpowiednio liczna grupa państw reprezentujących określony procent ludności Unii.
Choć kilka krajów zagłosowało przeciw, nie udało się zbudować tzw. mniejszości blokującej. W efekcie umowa została formalnie przyjęta na poziomie unijnym.
Co dalej z umową UE–Mercosur?
Przyjęcie decyzji politycznej nie oznacza jeszcze natychmiastowego wejścia umowy w życie. Przed nią kolejne etapy, w tym procedury ratyfikacyjne oraz wdrażanie zapisów w praktyce.
Jednocześnie można spodziewać się dalszej debaty politycznej i społecznej w państwach, które zgłaszały zastrzeżenia. Dla rządów tych krajów kluczowe będzie teraz monitorowanie skutków umowy i ewentualne korzystanie z mechanizmów ochronnych przewidzianych w prawie unijnym.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.