Pisał, że przyjedzie do Warszawy zrobić „drugi Majdan” i że ma „parę koktajli”. Niczego się nie nauczył

Były już internetowe wpisy o „drugim Majdanie” i „koktajlach”. Teraz pojawiły się kolejne wymierzone w parlamentarzystów RP. Szybka i zdecydowana reakcja Policji skutkowała wytypowaniem, a w konsekwencji zatrzymaniem 35-letniego autora pełnych nienawiści postów. Wkrótce usłyszy zarzuty.

Fot. Policja

We współczesnym świecie debata społeczna często ma miejsce w internecie. Osoby z niego korzystające mają błędne przekonanie, że są anonimowe i bezkarne, a w wielu momentach przekraczają już nie tylko granice dobrego smaku ale i prawa. Należy pamiętać, ze słowo pisane przed monitorem komputera ma identyczne znaczenie, jak te wypowiadane w świecie rzeczywistym. I warto pamiętać o tym, że zawsze zostawia swój ślad w sieci. Trzeba na takie sytuacje reagować stanowczo, aby osoby pochłonięte mową nienawiści, nie doprowadziły do tragedii.

Do tego potrzebna jest szybka i zdecydowana reakcja Policji. Tak było i tym razem. Ustalenia policjantów odnośnie zapisów wulgarnych i pełnych nienawiści treści zamieszczanych postów szybko zostały ujawnione przez specjalistów z Biura dw. z cyberprzestępczością KGP i dokładnie przeanalizowane. Policjanci z Żar /lubuskie/ zatrzymali we wtorkowy wieczór /8 maja/ 35-letniego mężczyznę, który na jednym z portali społecznościowych po raz kolejny publicznie nawoływał do popełnienia przestępstw wobec parlamentarzystów. Okazało się, że osoba publikująca wpisy to ta sama, która w grudniu 2017 roku została już zatrzymana przez lubuskich policjantów za zamieszanie postów nawołujących do zrobienia „drugiego Majdanu” oraz „kilku koktajli”.

Obecnie z zatrzymanym 34-latkiem prowadzone są czynności procesowe z udziałem prokuratora. Najprawdopodobniej mężczyzna ponownie odpowie za przestępstwo z art. 255 K.K. – publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Policja wnioskowała o zastosowanie środka zapobiegawczego.

Ale sytuacja ta w transparentny sposób pokazuje zdecydowaną reakcję Policji na „hejt” w sieci. Nie będzie akceptacji takich zachowań, a osoby decydujące się na tak nieodpowiedzialny krok muszą liczyć się z konsekwencjami. Takie wulgarne, przepełnione nienawiścią wpisy katalizują tylko skrajne emocje, które ostatecznie mogą doprowadzić do tragedii.

Art. 255 Kodeksu Karnego:

§ 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Źródło: Policja

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.