Pistolet na chodniku
Na jednej z ulic Sadyby przechodzień znalazł… pistolet. Zaniepokojony tym niecodziennym znaleziskiem wezwał straż miejską.
Dochodziła godzina 15. gdy strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego otrzymali niecodzienne zgłoszenie. Jeden z przechodniów na ul. Burgaskiej znalazł na skraju chodnika pistolet. Znalazca zachował się bardzo odpowiedzialnie. Nie dotykał broni tylko wezwał patrol i spokojnie czekał na przyjazd strażników.
Funkcjonariusze, mimo że mieli podejrzenia, że jest to atrapa, łudząco przypominająca prawdziwą broń, zgodnie z procedurą nie podchodzili bliżej do pistoletu, by nie zacierać ewentualnych śladów. Trzeba było wezwać patrol policji. Dopiero po dokładniejszych oględzinach policjanci mogli stwierdzić, że była to… dobrej jakości metalowa atrapa pistoletu. Przekazano ją do biura rzeczy znalezionych.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
