Play wyłącza usługę po niemal 20 latach. Od 2 listopada nie można jej już aktywować. Klienci muszą znać te daty
To koniec pewnej epoki w polskiej telefonii komórkowej. Play podjął decyzję o wycofaniu usługi, która towarzyszyła klientom niemal od początku działalności sieci. Od 2 listopada 2026 roku nie można już aktywować „Muzyki na czekanie”, a dotychczasowi użytkownicy stopniowo stracą do niej dostęp. Operator wskazał dwa różne terminy wyłączenia. Wszystko zależy od rodzaju posiadanej oferty.

Jeszcze kilkanaście lat temu była jedną z najbardziej charakterystycznych funkcji telefonów komórkowych.
Zamiast zwykłego sygnału oczekiwania na połączenie można było usłyszeć ulubioną piosenkę.
Dla wielu użytkowników była to możliwość wyróżnienia się, a czasem również sposób na zaskoczenie znajomych.
Teraz Play definitywnie kończy z tym rozwiązaniem.
Play podjął decyzję. Usługa znika po 19 latach
Operator poinformował o odwołaniu regulaminu usługi „Muzyka na czekanie”.
Zmiana weszła w życie 2 listopada 2026 roku.
Od tego dnia nie można już uruchomić usługi na swoim numerze.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy dotychczasowi użytkownicy stracili ją natychmiast.
Play przygotował okres przejściowy, podczas którego wcześniej aktywowana funkcja może jeszcze działać.
Ostateczna data wyłączenia zależy od tego, czy klient korzysta z abonamentu, oferty Mix czy telefonu na kartę.
Dwie ważne daty. Sprawdź, kiedy Play wyłączy usługę
Operator określił zasady zakończenia świadczenia „Muzyki na czekanie”.
W przypadku klientów abonamentowych usługa będzie dostępna do końca bieżącego okresu rozliczeniowego.
Oznacza to, że termin jej wyłączenia może być różny dla poszczególnych abonentów.
Inaczej wygląda sytuacja osób korzystających z ofert Mix oraz Play na kartę.
Dla tych użytkowników graniczną datą jest 30 listopada 2026 roku.
Po upływie wskazanego terminu usługa zostanie automatycznie dezaktywowana.
Nie będzie możliwości jej ponownego włączenia.
Pamiętasz muzykę zamiast sygnału? Kiedyś był to prawdziwy hit
Dzisiaj większość osób korzysta ze smartfonów, komunikatorów internetowych i aplikacji do rozmów.
Jednak w czasach klasycznych telefonów komórkowych personalizacja połączeń była znacznie bardziej popularna.
Użytkownicy zmieniali dzwonki, pobierali tapety, ustawiali kolorowe motywy i wybierali utwory, które miały być słyszane podczas oczekiwania na połączenie.
„Muzyka na czekanie” pozwalała zastąpić tradycyjny sygnał wybraną piosenką.
Co ciekawe, muzyki nie słyszał właściciel telefonu, lecz osoba, która próbowała się do niego dodzwonić.
Wystarczyło wybrać utwór z katalogu operatora lub skorzystać z możliwości ustawienia własnego nagrania.
Dla wielu klientów była to jedna z najbardziej rozpoznawalnych usług dodatkowych tamtych czasów.
Play oferował ją już w 2007 roku
Historia „Muzyki na czekanie” sięga początków działalności sieci Play.
Już w kwietniu 2007 roku informowano o wdrożeniu rozwiązania przez firmę Wind Telecom.
W 2008 roku, wraz z wprowadzeniem taryf One Play, miesięczna opłata za korzystanie z usługi wynosiła 2 zł.
Operator wykorzystywał ją również do promocji muzycznych premier.
Jednym z ciekawszych przykładów była współpraca związana z albumem „Hard Candy” Madonny.
Klienci mogli ustawić jako muzykę oczekiwania między innymi przebój „4 Minutes”.
Dzisiaj takie rozwiązania mogą wydawać się reliktem przeszłości, ale kilkanaście lat temu były elementem codziennego korzystania z telefonów.
Czy trzeba coś zrobić? Play wyjaśnia
Dobra wiadomość dla osób, które nadal korzystają z tej funkcji.
Nie trzeba składać żadnego wniosku ani kontaktować się z obsługą klienta.
Play samodzielnie wyłączy usługę po zakończeniu przewidzianego okresu.
Klient nie musi wysyłać SMS-a dezaktywacyjnego ani odwiedzać salonu.
Po wyłączeniu „Muzyki na czekanie” osoba dzwoniąca usłyszy standardowy sygnał oczekiwania na połączenie.
Sama możliwość wykonywania i odbierania rozmów telefonicznych pozostanie bez zmian.
Zmiana nie oznacza również wyłączenia numeru telefonu, abonamentu ani dostępu do internetu.
Usługa była płatna. W przeszłości interweniował UOKiK
„Muzyka na czekanie” była dodatkową usługą, za którą pobierano opłaty.
W przeszłości jej miesięczny koszt wynosił 2 zł, a ustawienie wybranego utworu mogło wiązać się z dodatkową opłatą.
W 2022 roku usługa znalazła się wśród rozwiązań objętych decyzją Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczącą zasad aktywowania dodatkowo płatnych usług Play.
Urząd zwracał uwagę na konieczność uzyskiwania wyraźnej zgody klientów na uruchamianie usług powodujących dodatkowe opłaty.
Nie oznacza to jednak, że obecna decyzja o wycofaniu „Muzyki na czekanie” jest skutkiem tamtej interwencji.
Operator nie podał takiej przyczyny.
Koniec pewnej epoki. Czy ktoś jeszcze pamięta te dźwięki?
Wraz z wyłączeniem „Muzyki na czekanie” z oferty Play znika rozwiązanie, które dla wielu Polaków było symbolem pierwszych lat telefonii komórkowej.
Czasy, kiedy za kilka złotych można było ustawić ulubiony przebój zamiast zwykłego sygnału, powoli przechodzą do historii.
Dzisiaj podobne funkcje nie odgrywają już tak istotnej roli jak dawniej.
Ale dla wielu użytkowników pozostają wspomnieniem pierwszych telefonów, charakterystycznych dzwonków i czasów, kiedy każdy chciał mieć coś wyjątkowego na swoim numerze.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli korzystasz z Play i masz aktywną usługę „Muzyka na czekanie”, jej działanie zostanie zakończone automatycznie.
W przypadku abonamentu nastąpi to po zakończeniu bieżącego okresu rozliczeniowego.
Dla użytkowników ofert Mix oraz na kartę termin upływa 30 listopada 2026 roku.
Od 2 listopada usługi nie można już aktywować.
A Ty pamiętasz czasy, kiedy zamiast zwykłego sygnału w telefonie rozbrzmiewała ulubiona piosenka? Korzystałeś kiedyś z „Muzyki na czekanie”?

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.