Podatkowa rewolucja przegłosowana! Sejm zmienia progi PIT dla milionów Polaków. Sprawdz kto zyska, a kto zapłaci słony rachunek?
Sejm przetasował zasady rozliczania dochodów, otwierając drogę do wyższych pensji dla ponad 3,5 miliona pracujących Polaków. W ustawie pojawiła się niespotykana dotąd stawka podatku oraz wyższe progi skali, jednak koszty tych ulg przerzucono na inną, starannie wyselekcjonowaną grupę. Zobacz, ile zyskasz na zmianach i kogo czeka bolesne zderzenie z fiskusem!

Nowa stawka 24% i podniesione progi. 3,5 miliona Polaków zyska na zmianach
Koniec wieloletniego zamrożenia kluczowych progów podatkowych. Sejm przyjął pakiet fundamentalnych zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Za rządowym projektem opowiedziało się 240 posłów, 58 było przeciw, a 135 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafia teraz pod obrady Senatu, a ostateczny los przepisów spocznie na biurku prezydenta Karola Nawrockiego.
Głównym filarem reformy jest przebudowa tradycyjnej skali podatkowej, na której zyskać ma około 3,5 miliona etatowców oraz przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych. Zmiany wprowadzają zupełnie nową architekturę obciążeń:
- Próg 12% rośnie do 130 tys. zł – dotychczasowy limit pierwszego progu (120 tys. zł) został podniesiony o 10 tysięcy złotych, co oznacza szersze pasmo najniższego opodatkowania.
- Debiut stawki 24% – rząd wprowadza stawkę pośrednią dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 do 150 tysięcy złotych.
- 32% dopiero powyżej 150 tys. zł – najwyższa, karna stawka podatkowa przestaje uderzać w klasę średnią zarabiającą nieco ponad 10 tys. zł miesięcznie i przesuwa się w stronę wyższych dochodów.
Ryczałtowcy, milionerzy i wielkie korporacje sfinansują ulgi
Podatkowa ulga dla milionów pracowników ma jednak swoją ciemną stronę – ktoś musi pokryć ubytek w dochodach państwa. Ustawodawca postanowił drastycznie sięgnąć do kieszeni najlepiej zarabiających, korporacji oraz przedsiębiorców korzystających dotychczas z ryczałtu ewidencjonowanego.
Prawdziwe trzęsienie ziemi czeka sektor B2B. Ustawodawca aż ośmiokrotnie obniżył limit przychodów uprawniający do korzystania z ryczałtu – z 2 mln euro do zaledwie 250 tys. euro (z ok. 8,5 mln zł do ok. 1,06 mln zł). Zmiana ta wyrzuci z ryczałtu nawet 54 tysiące firm, zmuszając je do przejścia na mniej korzystne formy opodatkowania. Dodatkowo dla tych, którzy przekroczą 300 tys. euro przychodu w trakcie roku, wprowadzona zostanie nowa, karna stawka ryczałtu w wysokości 17%.
Kolejny cios wymierzono w najzamożniejszych. Danina solidarnościowa, którą płacą osoby o rocznych dochodach przekraczających 1 milion złotych, wzrośnie z 4% do 5%. Z kolei największe przedsiębiorstwa o przychodach powyżej 50 mln euro (ok. 200 mln zł) zapłacą podatek CIT według wyższej stawki – 22 proc. zamiast dotychczasowych 19 proc.
Podatkowy węzeł gordyjski w stolicy: Mokotów, Wola i Śródmieście liczą zyski i straty
Skutki przetasowań podatkowych nigdzie nie będą widoczne tak wyraźnie, jak w Warszawie, która skupia największy odsetek specjalistów, korporacji i zamożnych rezydentów w kraju.
Na stołecznym Mokotowie, w zagłębiach technologicznych i na osiedlach zamieszkanych przez rzesze programistów oraz konsultantów, reforma wywoła mieszane nastroje: etatowcy ucieszą się z przesunięcia progu 32%, jednak tysiące specjalistów na ryczałcie straci preferencje podatkowe. Z kolei w szklanych wieżowcach na Woli wyższy CIT (22%) bezpośrednio dotknie międzynarodowe koncerny i centrale banków, choć pracownicy korporacyjni zyskają na buforze 24%. W zabytkowym Śródmieściu, gdzie koncentrują się kancelarie prawne, topowi menedżerowie i właściciele firm z dochodami powyżej miliona złotych, nowa 5-procentowa stawka daniny solidarnościowej wywoła kolejną falę optymalizacji majątkowych. W realiach Mokotowa, Woli i Śródmieścia nowelizacja Sejmu to dla jednych realny zastrzyk w portfelu, a dla drugich koniec podatkowego eldorado.
Najważniejsze punkty podatkowej rewolucji w PIT i CIT
Zobacz zestawienie kluczowych zmian uchwalonych przez Sejm:
- Wyższy próg 12% – podniesienie granicy ze 120 tys. zł do 130 tys. zł dochodu.
- Nowa stawka 24% – podatek dla dochodów w przedziale 130 000 – 150 000 zł.
- Stawka 32% przesunięta – najwyższe opodatkowanie dopiero od nadwyżki ponad 150 tys. zł.
- Rzeź ryczałtu – limit ścięty z 2 mln euro do 250 tys. euro, co dotknie 54 tys. przedsiębiorców.
- Wyższa danina solidarnościowa – 5% zamiast 4% od dochodów powyżej 1 miliona złotych.
- CIT dla gigantów w górę – 22% dla firm z przychodem ponad 50 mln euro.
- Decyzja w rękach prezydenta – ustawa trafi do Senatu, a ostateczny podpis złoży Karol Nawrocki.
Źródło: businessinsider

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.