Pogrzeb 10-letniej Kristiny. Ludzie płakali, gdy usłyszeli pożegnanie jej mamy

W Żarowie odbył się pogrzeb 10-letniej Kristiny. Przyszły tłumy ludzi, którzy płakali, gdy odczytywano mowę jej mamy.

Fot. Archiwum prywatne

„Kochana córeczko” – zaczęła mama Kristiny.

„Myślałam, że będę to mogła ci powiedzieć osobiście, jednak twoje życie zakończyło się tak szybko. Od samego poczęcia byłaś dla mnie darem; błogosławieństwem, cudem, nadzieją, skarbem, wyzwaniem. Sprawdzianem wiary i wytrwania w modlitwie. Miesiąc po twoim poczęciu okazało się, że prawdopodobnie nigdy się nie urodzisz, a i moje życie również może się zakończyć. Diagnoza była okrutna: nowotwór jajnika. Od tej chwili żyłam strachem, że cię utracę. Gdyby nie ciąża i pierwsze USG, nigdy nie dowiedziałabym się o chorobie. Uratowałaś mi życie. Dziękuję” – brzmiała pierwsza część odczytanego pożegnania.

Stał jednak cud, bo dzięki lekarzom usunięto chore jajniki, a dziewczynka urodziła się zdrowa. Okazało się też, że mama Kristiny prowadziła pamiętnik, która chciała podarować córce, gdy skończy 18 lat.

„Chcę przeczytać kilka słów z tego pamiętnika, bo wiem, że mnie teraz słyszysz: Kochana córeczko, od dawna chciałam zacząć pisać do ciebie, o tobie. Dzisiaj poczułam, że to ten czas. Może to magia Wielkiej Nocy, dzisiaj czwartek, 9 kwiecień 2009 roku i my, nasza mała rodzinka, musieliśmy, tak jak Jezus przejść od radości twojego poczęcia, nowego życia pod moim sercem, poprzez lęk, trwogę o utratę ciebie, do momentu światła, nadziei, radości, pokoju, jak przy zmartwychwstaniu. Teraz jesteś już taka duża i ciągle rośniesz pod moim sercem. Bardzo zrobiłaś się aktywna. Cały czas w ruchu. Pewnie niecierpliwa i ciekawa życia, jak ja. Albo poszukujesz nowych instrumentów muzycznych, jak tata. A może tęsknisz już za górami i wspinaczką, jak tata i mama. A może nas zupełnie zaskoczysz i będziesz całkowicie inna. Już teraz jesteś indywidualnością; jedyną i niepowtarzalną. I to jest piękne. Nie myliłam się zbyt dużo. Byłaś ciekawa i wszystkiego chciałaś spróbować i doświadczyć” – napisała mama Kristiny.

„Miłość jest silniejsza od śmierci. Wierzymy, że tam gdzie jesteś, jest ci dobrze. Odpoczywaj w spokoju, Aniołku. Kocham Cię, Mama”.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.