Pracownicy Biedronki o całodobowym otwarciu: „Świństwo, chamstwo. Traktują nas jak śmieci!”

W okresie przedświątecznym Biedronka zdecydowała, że sklepy z jej logo będą czynne do północy, a w większych miastach obowiązywać będzie system całodobowy. Jak się okazuje, co jest wygodne dla klientów, niekoniecznie odpowiada pracownikom.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce

Pracownicy sklepów, w których wprowadzono całodobowy system pracy, nie kryją oburzenia. Podkreślają, że trudno uwierzyć im w to, że nowe regulacje podyktowane są względami bezpieczeństwa, a nie zwyczajną chęcią zysku.

Zastrzeżenia rodzą też obowiązujące obostrzenia. Okazuje się, że atmosfera, jaka panuje w związku z niezadowoleniem pracowników, zaostrzana jest przez utrudniony dojazd do pracy. W trudnej sytuacji znajdują się zwłaszcza ci, którzy mieszkają poza miastem, bowiem dojazd komunikacją publiczną jest znacząco utrudniony.

Głos w sprawie zabrał Prezes Kujawsko-Pomorskiego Międzybranżowego Związku Zawodowego, twierdząc, że w sytuacji utrudnionego dojazdu znajdzie się wiele osób, którym pracodawca nie zapewni dojazdu do miejsca pracy.

Rozżaleni pracownicy mówią wprost, że „czują się traktowani jak śmieci”, a cała sytuacja jest „zwyczajnym świństwem, które uderza bezpośrednio w nich samych”.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.