Prąd zniknie na kilka godzin. Rząd radzi przenieść całą rodzinę do jednego pomieszczenia

Długotrwała awaria prądu może oznaczać znacznie więcej niż brak światła. Problemy mogą objąć ogrzewanie, wodę, Internet, telefon, a nawet płatności kartą. W rządowym „Poradniku bezpieczeństwa” znalazło się zalecenie, które może zaskoczyć wiele osób: podczas blackoutu domownicy powinni zebrać się w jednym pokoju. Powód jest bardzo praktyczny. Chodzi o oszczędzanie ciepła.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Pixabay

Rząd radzi: zbierz domowników w jednym pokoju

W części poradnika poświęconej długotrwałemu brakowi energii elektrycznej znalazła się konkretna instrukcja dotycząca zachowania już po wystąpieniu awarii.

Rząd zaleca, aby oszczędzać ciepło i zebrać domowników w jednym pomieszczeniu.

To szczególnie istotne podczas awarii występującej jesienią lub zimą. Zamiast próbować utrzymywać komfortową temperaturę w całym mieszkaniu lub domu, rodzina może skoncentrować się na jednym pomieszczeniu i ograniczać utratę ciepła.

W rządowym poradniku nie wskazano konkretnej temperatury ani liczby godzin, po których należy to zrobić. Zalecenie dotyczy postępowania w czasie przerwy w dostawie prądu.

Dlaczego brak prądu może oznaczać również brak ogrzewania?

Nie każdy system ogrzewania będzie działał bez energii elektrycznej. Dotyczy to nie tylko urządzeń kojarzonych bezpośrednio z prądem.

MSWiA zwraca uwagę, że nawet niektóre urządzenia gazowe mogą przestać działać, ponieważ energia elektryczna jest potrzebna np. do uruchomienia zapłonu.

W praktyce zasilania wymagają również różnego rodzaju sterowniki, automatyka czy pompy obiegowe. Dlatego dom, który normalnie jest ogrzewany gazem lub innym paliwem, nie zawsze pozostanie ogrzewany podczas poważnej awarii energetycznej.

Blackout może potrwać nawet kilka dni

Rządowy poradnik opisuje znacznie poważniejszy scenariusz niż krótkotrwałe wyłączenie energii na jednej ulicy.

Autorzy dokumentu wskazują, że blackout spowodowany katastrofą naturalną albo celowym działaniem może potrwać nawet kilka dni. W takim przypadku problemem może być nie tylko brak energii, lecz także utrata dostępu do wody, ogrzewania, internetu i telefonu oraz możliwości płacenia kartą.

Dlatego rząd zaleca przygotowanie gospodarstwa domowego na minimum trzy dni.

Minimum 3 litry wody dziennie na osobę

Jednym z najważniejszych elementów zapasów jest woda.

Rząd zaleca przygotowanie minimum 3 litrów wody na osobę na dobę oraz żywności gotowej do spożycia, np. konserw, sucharów czy batonów. Zapasy domowe powinny wystarczyć co najmniej na trzy dni.

Dla czteroosobowej rodziny oznacza to minimum:

3 litry × 4 osoby × 3 dni = 36 litrów wody.

Wśród pozostałych elementów zapasów wymieniono m.in. leki, apteczkę, środki higieniczne, koce, śpiwory i ciepłą odzież.

Latarka, radio i powerbank mogą okazać się kluczowe

Rząd rekomenduje również przygotowanie alternatywnych źródeł światła i łączności.

W domu powinny znaleźć się latarki z zapasem baterii, a do odbierania komunikatów może służyć radio na baterie lub korbkę. Warto wcześniej naładować powerbanki, a po wystąpieniu awarii włączyć w telefonie tryb oszczędzania energii.

Poradnik wymienia także możliwość przygotowania alternatywnego źródła ogrzewania, które nie jest uzależnione od energii elektrycznej.

Przy urządzeniach spalających paliwo trzeba jednak bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa i instrukcji producenta. MSWiA ostrzega, aby zastępczych źródeł ogrzewania, takich jak przenośne grzejniki gazowe czy kominki, nie pozostawiać bez nadzoru.

Jest jeszcze jedna rzecz, której podczas blackoutu lepiej nie otwierać

Rząd zwraca uwagę także na przechowywaną żywność.

Podczas przerwy w dostawie energii należy ograniczyć otwieranie lodówki i zamrażarki. Dzięki temu urządzenia będą dłużej utrzymywały niską temperaturę.

MSWiA również zaleca pozostawienie lodówki i zamrażarki zamkniętych tak długo, jak jest to możliwe.

Rząd radzi odłączyć urządzenia od prądu

Kolejne zalecenie może być szczególnie ważne w momencie przywracania zasilania.

W „Poradniku bezpieczeństwa” zapisano, aby podczas przerwy w dostawie energii odłączyć urządzenia elektryczne od zasilania.

MSWiA wyjaśnia, że pozostawienie dużej liczby urządzeń włączonych może doprowadzić do przeciążenia sieci w chwili przywrócenia prądu.

Gotówka również znajduje się na rządowej liście

Długotrwała awaria może uniemożliwić korzystanie z terminali płatniczych czy części bankomatów. Dlatego wśród przygotowań do blackoutu rząd wymienia również zapas gotówki w różnych nominałach.

Nie wskazano jednak konkretnej kwoty, którą każde gospodarstwo powinno trzymać w domu.

Poradnik nie oznacza zapowiedzi blackoutu

Warto podkreślić, że publikacja tych zaleceń nie oznacza, że rząd zapowiada blackout w Polsce.

„Poradnik bezpieczeństwa” został przygotowany przez MON, MSWiA i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jako instrukcja postępowania w różnych sytuacjach kryzysowych – od pożarów i powodzi po przerwy w dostawie energii czy zagrożenia militarne. Rząd wprost wyjaśnia, że przygotowanie poradnika nie oznacza wzrostu zagrożenia atakiem na Polskę.

Jedno z zaleceń jest jednak wyjątkowo proste do zapamiętania: jeżeli podczas długotrwałej awarii zaczyna robić się zimno, zamiast pozostawać w różnych częściach domu, rząd radzi zebrać domowników w jednym pokoju i oszczędzać ciepło.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj