Prasowy: bar mleczny inny niż wszystkie

Sobotnie popołudnie, tłumy i charakterystyczne stoliki w kratkę, nawiązujące stylistyka do minionej epoki, szum i gwar. Wolne stoliki? Brak. Czekamy. Po pięciu minutach jest! Zanim docieram na miejsce z czteroletnim synem, podbiega dziesięciolatek z niecnym zamiarem zajęcia naszego stolika! Operacja logistyczna pt. „zdobycie stolika” powiodła się. Grzecznie przepraszam, siadamy i czekamy na głowę rodziny, która po złożeniu zamówienia w kasie stoi w gigantycznej kolejce.

IMG_0150

Po paru minutach podano do stołu, a raczej jak przystało na bar mleczny sami sobie podaliśmy. Pierwszy kęs i… mniam! Zamówiony przez nas schab w sosie serowym z żurawiną rozpływa się w ustach! Sos świetnie współgra z mięsem i żurawiną. Pycha! A ceny? Biorąc pod uwagę, ze jesteśmy na Marszałkowskiej, w samym centrum stolicy 17:90 za pyszny, domowy obiad jest oferta niezwykle atrakcyjną. Synek zajada się leniwymi, które są robione na miejscu. Nie dziwią wiec tłumy odwiedzające to miejsce. W zamian za drobne niedogodności takie jak polowanie na stolik czy wszechobecny gwar rekompensuje nam doskonałej jakości jedzenie. Pełne menu oraz ceny znajdziecie pod adresem: http://prasowy.pl/jadlospis/ Oprócz dań wyszczególnionych w menu kucharz zaskakuje codziennie daniem dnia, jak nasz schab lub ozorki w sosie chrzanowym, na które już niejednokrotnie przyjeżdżaliśmy do prasowego. Minusem są surówki – nie smakują mi, są słabo przyprawione i ubogie w składniki, ale do świeżości i konsystencji nie mam zastrzeżeń.

IMG_0351

Prasowy to jednak nie tylko bar, do kultowe miejsce dla każdego Warszawiaka. Tu od kilku dziesięcioletni można znaleźć rodzima alternatywę dla wielkich sieci fast-food, które zalały nasz rynek.  Jeśli w stolicy szukamy miejsca, gdzie zjemy prawdziwy, smaczny, domowy obiad to właśnie jest TO miejsce. Nazwę Prasowy zawdzięcza sąsiedztwu redakcji „Życia Warszawy”, popularnego dziennika ukazującego się do roku 2011.  To tu w czasie i po pracy posilali się pracownicy dziennika. Historia baru dzieli się na dwa etapy przed i po 2011. W 2011 wieloletnia właścicielka Prasowego wynajmująca lokal od miasta przeszła na emeryturę. Bar został zamknięty, a miasto ogłosiło przetarg na najem lokalu. Takiej sytuacji sprzeciwili się Warszawiacy, którzy w grudniu włamali się do prasowego i rozpoczęli wydawanie posiłków. Wizja stołecznego Ratusza była by miejsce to zastąpić droższym, bardziej eleganckim miejscem. Ogromne protesty Warszawiaków, a także okupacja baru ostatecznie zmusiły urzędników do ustąpienia. Ogłoszono przetarg profilowany, który ostatecznie wygrał właściciela sieci barów mlecznych Kamil Hagemajer. Prasowy przeżył rewitalizacje, zyskał nowy wystrój i menu. Moja szczególna sympatie wzbudzają sciany pokryte białymi literkami, jakby spod prasy drukarskiej, projektu pracowni Sojka&Wojciechowski. Polecam to miejsce tak naprawdę każdemu: amatorom dobrej kuchni, rodzinom z dziećmi, ludziom młodym i starszym. Każdy z pewnością znajdzie tu coś dla siebie.

Wizyta w dn. 8.11.2014

Adres: Marszałkowska 10/16, 00-590 Warszawa


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c