Prezenterka przeszła COVID-19. Teraz odczuwa skutki uboczne!

Dorota Gardias wraz z córką we wrześniu przechodziła zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Obie z powodu pogarszającego się stanu zdrowia trafiły do szpitala. Teraz prezenterka przekazała, że wciąż odczuwa skutki uboczne. Wśród nich są między innymi problemy z pamięcią!

Fot. Mateusz Jagielski/East News

Pod koniec września prezenterka i dziennikarka Dorota Gardias trafiła z powodu zakażenia COVID-19 do szpitala. Kobiecie podano tlen i została na obserwacji. Zaraziła się od córki, która przyniosła wirusa ze szkoły. Ona również była zakażona koronawirusem, ale szybko wyzdrowiała i miała bardzo łagodne objawy. Dorota Gardias w jednym z pierwszych wywiadów po chorobie przekazała, że jej problemem była wysoka gorączka, utrata zmysłu smaku i węchu i bóle całego ciała.

Dziennikarka na początku października wróciła do domu, a objawy z dnia na dzień były coraz mniej dokuczliwe. Wróciła również do pracy, o czym na bieżąco informowała w mediach społecznościowych. Okazało się jednak, że wciąż walczy ze skutkami ubocznymi choroby. Na swoim Instagramie zapytana została czy coś jej wciąż dolega po powrocie do zdrowia. Odpowiedziała, że cały czas ma bóle głowy i tzw. mgłę covidową, czyli problemy z pamięcią.

Dorota Gardias jest dziennikarką i prezenterką pogody. Współpracuje ze stacją TVN, gdzie prowadzi pogodę i programy rozrywkowe. Była również uczestniczką programu Azja Express czy Taniec z Gwiazdami.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c