Prezydent kładzie na stole gwarantowane 2000 zł. Rewolucja w portfelach seniorów już od marca
Marzec 2026 roku przyniesie przełom dla najuboższych emerytów. Dzięki nowej inicjatywie ustawodawczej, próg minimalnego świadczenia zostanie sztywno ustalony na nowym, wyższym poziomie. To ruch, który ma chronić seniorów przed drożyzną, ale ekonomiści ostrzegają, że takie „ręczne sterowanie” systemem może mieć fatalne skutki dla przyszłości ZUS.

Fot. Warszawa w Pigułce
Zbliżająca się marcowa waloryzacja będzie przebiegać na zupełnie nowych zasadach. Do tej pory o wysokości podwyżki decydowała matematyka: wskaźnik inflacji powiększony o część wzrostu płac. Tym razem do gry wchodzi polityka socjalna i ustawa podpisana przez prezydenta Nawrockiego jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Projekt „Godna emerytura” wyznacza czerwoną linię, poniżej której państwo nie pozwoli spaść świadczeniom seniorów.
150 złotych podwyżki dla każdego. Bez wyjątku
Kluczowym założeniem nowych przepisów jest mechanizm waloryzacji kwotowej. Oznacza to, że każdy emeryt ma zagwarantowaną podwyżkę o minimum 150 złotych. Jeśli ze standardowych wyliczeń procentowych wynikłaby kwota niższa, Zakład Ubezpieczeń Społecznych automatycznie uzupełni różnicę.
Dzięki temu zabiegowi najniższa emerytura, która w zeszłym roku wynosiła niespełna 1880 zł, teraz przebije psychologiczną barierę. Od 1 marca minimalne świadczenie, podobnie jak renta socjalna, wyniesie co najmniej 2000 złotych. To wyraźny skok, który ma zrekompensować seniorom rosnące koszty życia.
Pieniądze są, ale eksperci biją na alarm
Choć dla domowych budżetów emerytów jest to doskonała wiadomość, analitycy rynku pracy i prawnicy nie kryją obaw. Biuro Analiz Sejmowych wskazuje na niebezpieczne zjawisko spłaszczania struktury emerytalnej.
Kiedy najniższe świadczenia rosną szybciej niż te wypracowane przez lata ciężkiej pracy, zaciera się różnica między osobami, które odkładały dużo składek, a tymi, które pracowały krócej lub za minimalną stawkę. System powoli dryfuje w stronę modelu emerytury obywatelskiej, gdzie każdy dostaje tyle samo, niezależnie od wkładu w system.
Specjaliści ostrzegają, że może to demotywować Polaków do dłuższej aktywności zawodowej. Skoro państwo i tak „dosypie” do minimum, opłacalność legalnej pracy i odprowadzania wysokich składek drastycznie spada. Może to napędzić szarą strefę i fikcyjne samozatrudnienie, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy przestaną wierzyć w sensowność systemu ubezpieczeń społecznych.
Co to oznacza dla Ciebie? [PORADNIK]
Nowe zasady waloryzacji wpływają na każdego, kto pobiera lub planuje pobierać świadczenie.
-
Dla obecnych emerytów z niskim świadczeniem: Jeśli Twoja emerytura oscylowała wokół minimum, zyskasz najwięcej. Nie musisz składać żadnych wniosków – ZUS z urzędu podniesie Twoje świadczenie do kwoty 2000 zł lub doda gwarantowane 150 zł.
-
Dla osób z wyższą emeryturą: Twoje świadczenie wzrośnie procentowo (o wskaźnik inflacji). Mechanizm kwotowy 150 zł jest „bezpiecznikiem” dla najbiedniejszych, ale nie ogranicza podwyżek dla tych, którym z wyliczeń procentowych wychodzi więcej.
-
Dla przyszłych emerytów: Warto obserwować te zmiany. Rosnąca emerytura minimalna to sygnał, że system staje się bardziej solidarny, ale mniej „sprawiedliwy” matematycznie. Może to być argument za budowaniem dodatkowych oszczędności poza ZUS (np. IKE, IKZE), by w przyszłości Twoja stopa życiowa nie zależała tylko od państwowego minimum.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.