Przelew na pół miliona złotych wrócił do lekarza. Nowy zwrot akcji w wielkiej aferze Szpitala Południowego

Gdy wydawało się, że wpłata astronomicznej kwoty wyciszy skandal wokół kontrowersyjnych rozliczeń w stołecznej ochronie zdrowia, władze placówki podjęły zaskakującą decyzję. Pół miliona złotych przelane przez młodego lekarza zostało odesłane nadawcy, a w tle toczą się dwa szeroko zakrojone śledztwa prokuratorskie. Co sprawiło, że szpital odmówił przyjęcia pieniędzy i kogo mogą obciążyć zbierane dowody?

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Warszawski Szpital Południowy. | Fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl / Wikipedia.
Warszawski Szpital Południowy. | Fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl / Wikipedia.

Proceduralny paraliż i odesłany przelew. Dlaczego Szpital Południowy zwrócił 500 tysięcy złotych?

Kiedy wybuchła głośna afera dotycząca rozliczeń finansowych, 30-letni lekarz w trakcie specjalizacji Dawid Kacprzyk postanowił przelać na konto Warszawskiego Szpitala Południowego kwotę 500 tysięcy złotych, a następnie wystawić faktury korygujące. Pieniądze nie pozostały jednak na rachunku placówki. Szpital, powołując się na sztywne procedury finansowe, odesłał całą sumę lekarzowi i oficjalnie wezwał go do złożenia pisemnych wyjaśnień. Jak potwierdziła rzeczniczka szpitala Jadwiga Juczkowicz, odesłanie wpłaty miało charakter formalny – w sytuacji toczącego się postępowania sam przelew nie rozwiązywał problemu, dopóki medyk nie uporządkuje i nie skoryguje uprzednio wystawionych dokumentów księgowych.

W sprawie toczą się obecnie dwa odrębne śledztwa prokuratorskie. Pierwsze z nich dotyczy bezpośrednio Dawida Kacprzyka i wiąże się z podejrzeniem doprowadzenia szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Drugie, znacznie szersze postępowanie, uderza w pracowników placówki oraz stołecznych urzędników. Prokuratura oraz NFZ prześwietlają niegospodarność, brak nadzoru nad funkcjonowaniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR), a także nieprawidłowości przy zawieraniu umów, weryfikacji składanych faktur i wypłacaniu pieniędzy o „zawyżonej wartości”.

Grafik pełen polityki i 1,6 miliona złotych w rok. Kim jest bohater skandalu?

Dawid Kacprzyk zdobył ogólnokrajową rozpoznawalność, gdy na jaw wyszły dane z jego oświadczenia majątkowego, które musiał złożyć jako radny warszawskiej dzielnicy Ursus (wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej). Z dokumentów wynikało, że 30-letni lekarz zarobił w ciągu jednego roku aż 1,6 miliona złotych. Największe oburzenie wzbudziła jednak analiza jego grafiku dyżurów – w godzinach, w których formalnie miał nieść pomoc pacjentom na SOR-ze, medyk uczestniczył w sesjach rady dzielnicy, występował w programach telewizyjnych i radiowych oraz prowadził aktywność polityczną.

W efekcie ujawnionych nieprawidłowości lekarz został dyscyplinarnie zwolniony ze Szpitala Południowego, zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej oraz złożył mandat radnego. Choć dotychczas nie został jeszcze oficjalnie przesłuchany przez prokuraturę, gromadzony materiał dowodowy stawia go w bardzo trudnym położeniu.

Urzędnicy pod lupą prokuratury. Wyzwanie dla Śródmieścia, Woli i Mokotowa

Afera wokół Szpitala Południowego wywołała ogromne poruszenie w całym stołecznym środowisku samorządowym i medycznym. Ponieważ rozszerzone śledztwo obejmuje urzędników warszawskiego Ratusza, decyzje zapadające w budynkach reprezentacyjnych w Śródmieściu są weryfikowane pod kątem braku właściwego nadzoru nad miejskimi spółkami medycznymi.

Sprawa dotyka również mieszkańców sąsiednich dzielnic, takich jak Mokotów czy Wola, dla których Szpital Południowy stanowi kluczowy punkt zabezpieczenia medycznego. Pacjenci z Mokotowa, Woli oraz Ursynowa oczekują pełnego wyjaśnienia nieprawidłowości na SOR-ze, podkreślając, że publiczne środki przeznaczane na ochronę zdrowia muszą być rozliczane z najwyższą skrupulatnością.

Jak krok po kroku wygląda obecny stan afery w Szpitalu Południowym

Zobacz zestaw najważniejszych ustaleń dotyczących skandalu finansowego w stołecznym szpitalu:

  • Odesłanie 500 tysięcy złotych nadawcy – szpital zwrócił przelew z powodów formalnych, żądając prawidłowych korekt faktur.
  • Dwa niezależne śledztwa prokuratorskie – postępowania w sprawie oszustwa oraz niegospodarności urzędników ze Śródmieścia i dyrekcji.
  • 1,6 miliona złotych rocznego dochodu – ujawnienie zarobków 30-letniego lekarza w oświadczeniu majątkowym radnego Ursusa.
  • Polityka i media w trakcie dyżuru – kontrowersyjny grafik łączący pracę na SOR-ze z sesjami rady i występami w TV.
  • Konsekwencje dla pacjentów z Mokotowa, Woli i Ursynowa – kontrole NFZ i prokuratury dotyczące funkcjonowania oddziału ratunkowego.

 

Źródło: tvnwarszawa

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl