Przetrwać w wielkim mieście – miniporadnik początkującego mieszkańca

Urszula Janoszuk
Wielkie Miasta są jak organizmy. Potrafią połknąć w całości, przeżuć i wypluć lub tylko nadgryźć. Niektórzy są dla nich bardziej łakomymi kąskami, inni mniej, ale jedno jest pewne – Wielkie Miasto zawsze Cię nieco nadtrawi, nawet jeśli jesteś przekonany, że odpowiednio odporna psychika i duchowe przygotowanie zapewni Ci łagodny start. Dziś jednak, wsparta o własne doświadczenie, opowiem Ci o tym, jak zminimalizować destrukcyjne działanie Wielkiego Miasta na tyle, by przetrwać w stanie przyzwoitym.

Kadr z filmu umieszczonego na kanale abartrom

Kadr z filmu umieszczonego na kanale abartrom / YouTube

Pochodzę z małej idylli na północnym wschodzie Polski. Położona w centrum puszczy niewielka miejscowość nieopodal przyjaznego i przyjemnego miasta jakim jest Białystok to okolica niezwykle odległa od standardów wyznaczanych przez Wielkie Miasto. Zawsze jednak studia łączyłam z przeprowadzką. Marzyłam o tym, by trafić do miejsca, gdzie życie toczy się inaczej, gdzie z kulturą obcować można wręcz przypadkiem, a nie doszukiwać się jej po kątach. I choć długo zastanawiałam się nad Krakowem, z przyczyn sercowych postawiłam na Warszawę. Tego wyboru absolutnie nie żałuję, ale już teraz wiem, że przeprowadzka do Wielkiego Miasta obkupiona może być wieloma łzami.

GDZIE JESTEM? 
Powiem Ci, gdzie jesteś. Znalazłeś się wewnątrz ogromnej pulsującej struktury. Wszystko wokół pędzi, sunie naprzód, nie oglądając się za siebie. Musisz uważać, spoglądanie w tył stwarza zagrożenie, a zatrzymywanie jest niemal niedopuszczalne. Nie próbuj zwalniać kroku, bo zostaniesz w najlepszym przypadku potrącony, w najgorszym zadeptany. Jesteś w miejscu, w którym musisz wpasować się w to zabójcze tempo i iść, iść ciągle naprzód. Tak najłatwiej zacząć – w Nurcie. Gdy już uda Ci się w niego wbić, wsłuchaj się w rytm, który nadaje. Każde Wielkie Miasto ma unikatowy puls, warto się w niego wczuć. Już? Gratulacje, pierwszy krok za Tobą – właśnie znalazłeś się w Wielkomiejskim Nurcie.
JAK TU TRAFIŁEM?
Bardzo prosto – z potrzeby. Potrzeby nauki, potrzeby pracy, potrzeby rozrywki, potrzeby zmiany. Potrzeba jest główną przyczyną napływów do Wielkiego Miasta, bo Wielkie Miasto kusi snami: o sukcesie, o powodzeniu, o miłości, o pieniądzach. I Ty trafiłeś tu z potrzeby. Mniejszej większej, ale wciążpalącej głębię duszy. Tak, musisz przed sobą to przyznać, to nic złego. Ja do Wielkiego Miasta trafiłam zarówno z potrzeby zmiany, jak i rozwoju. I muszę przyznać, że Wielkie Miasto potrafi spełnić te potrzeby, trzeba tylko wiedzieć, jak z nim współpracować.

KIM JESTEM?
To najistotniejsze pytanie. Musisz na nie odpowiedzieć jeszcze zanim przestąpisz granice Wielkiego Miasta, a odpowiedź zawsze nosić w swoim sercu. Nigdy nie możesz zapomnieć kim jesteś. Nigdy nie możesz zapomnieć siebie. Wielkie Miasto niszczy tych, którzy zapominają kim są. Wielkie Miasto zmienia niepewnych. Wielkie Miasto pochłania nim się zorientujesz, wypluje marne resztki tego, kim byłeś jeszcze przed przeprowadzką. Dlatego każdego dnia pytaj samego siebie kim jesteś i pilnuj, by odpowiedzi nie zmierzały w jednoznacznym kierunku – byś któregoś dnia nie musiał odpowiedzieć: „kimś innym”, lub „nikim”.
JAK MAM TU PRZEŻYĆ?
I tu dochodzimy do sedna. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, po co tu przybyłeś. W dużym uproszczeniu przedstawię kilka podstawowych zasad.
  1. Pamiętaj o tym, że Wielkie Sklepy w Wielkich Miastach potrafią pożerać masę finansów. Witryny sklepowe także są niebezpiecznie krzykliwe. Musisz nauczyć się, że choć wszystkiego można chcieć, nie wszystko można mieć, a kluczem jest racjonalizm.
  2. Pogódź się z anonimowością. Mało kto zwróci na Ciebie uwagę, spojrzenia mieszkańców z reguły ślepo przelatują po okolicy, nie zatrzymując się dłużej na niczym z wyjątkiem ekranu telefonu. Jesteś dla nich przezroczysty, albo – co gorsza – możesz być przeszkodą; na ulicy, w tramwaju, przejściu podziemnym. Idź szybko i energicznie, a możliwe, że nie zostaniesz stratowany.
  3. Przez pierwsze miesiące możesz czuć, jak Wielkie Miasto wysysa z Ciebie energię. To obowiązkowa danina, której Wielkie Miasto wymaga. Pozwól sobie na odsapnięcie i nie martw się tym. Za kilka tygodni Wielkie Miasto da Ci przyzwyczaić się do zgiełku i przestanie wydzierać z Ciebie wszelkie witalne siły.
  4. Uzbrój się w cierpliwość. Szczególnie w drodze do pracy czy na uczelnię. W godzinach szczytu pamiętaj, aby wybrać autobus 20-30 minut wcześniejszy by uniknąć niepotrzebnego stresu. W rekordowych momentach pokonanie trasy może zająć Ci trzykrotnie dłużej.
  5. Choć siedzisz w Nurcie, nie zapomnij o uśmiechu i empatii. Pisałam o niej już w tym poście i nawet mieszkańcy Wielkiego Miasta lubią, gdy traktuje się ich z życzliwością, choć sami nie zawsze o tym wiedzą. Sami prawdopodobnie też byli kiedyś zwykłymi ludźmi których Wielkie Miasto zmieniło. Człowieczeństwo to najlepsze, co możesz zachować z zamiejskiego życia.
  6. Szukaj ciekawych miejsc i rzeczy, które mógłbyś robić. Jednym z największych atutów Wielkiego Miasta jest to, że tak wiele oferuje. Gama różnego rodzaju lokali gastronomicznych (od fast foodów, przez tradycjonalne dania, po slow foody); miejsca kulturalne jak kina, biblioteki,domy kultury, teatry; kluby, puby, bary, pijalnie piwa i wódki; koła naukowe, spotkania autorskie, wykłady. Wielkie Miasto dopieści każdą z Twoich pasji, nie ważne, czy to loty balonem czy szydełkowanie.
  7. Znajdź sobie Azyl. Miejsce, w którym Wielkie Miasto odejdzie na dalszy plan. Gdzie będziesz mógłuporządkować myśli, uspokoić przyspieszone tętno, odetchnąć. Może to być Twoje mieszkanie, mieszkanie przyjaciółki czy chłopaka, biblioteka lub czytelnia, a nawet pobliska kawiarnia. Wielkie miasto jest okrutnie absorbujące, ale warto od niego czasem odpocząć.
A Wy żyjecie w Wielkim Mieście, jesteście w trakcie przeprowadzki czy jesteście jego rdzennymi mieszkańcami? A może żyjecie z dala od Wielkiego Miasta? Jakie są Wasze przygody związane z przebywaniem w Wielkim Mieście? Macie jakieś rady? Piszcie koniecznie, choć w Warszawie mieszkam już rok, chętnie z nich skorzystam! 🙂

Z uściskami,
Wasza Wielkomiejska Mieszkanka Ula

Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c