Przychodził oglądać mieszkania i… zabijał. Rusza proces nożownika

Rusza proces w głośnej sprawie zabójstwa dwóch osób. 53-latek pod pozorem chęci wynajęcia mieszkania umawiał się z właścicielami. Gdy do spotkania dochodziło, w lokalu zadawał im po kilkanaście ciosów nożem. Policja ujęła go w momencie w którym kontaktował się z następnymi potencjalnymi ofiarami.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Pierwsza zbrodnia miała miejsce 22 lutego 2013 roku, kiedy to na Sadybie zadał osiem ciosów nożem 70-letniemu emerytowanemu lekarzowi. Drugiej zbrodni dokonał na 63-letniej kobiecie z którą umówił się w mieszkaniu na Ursynowie. Zadał jej kilkanaście ciosów nożem i skrępował ciało.

Podejrzanego udało się ująć dopiero w 2014 roku. Wtedy to kontaktował się następnymi potencjalnymi ofiarami:

„U mężczyzny ujawniono dwa telefony, z których w lutym i w sierpniu 2013 r. telefonowano do ofiar w celu umówienia spotkania. Analiza danych telekomunikacyjnych wskazała, iż telefony wykorzystywane były wyłącznie do wykonania tych połączeń, a przez następne pół roku były wyłączone” – mówił Przemysław Nowak, rzecznik prokuratury w rozmowie z PAP.

Jerzy B. nie przyznaje się do winy, a swoje aresztowanie nazwał „pomyłką”. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c