Restauracja popularnego dziennikarza na skraju bankructwa! „Jak tak dalej pójdzie, wytrzymamy jeszcze jakieś trzy tygodnie”

Popularna restauracja „Kur&Wino”, która należy do dziennikarza Piotra Najsztuba , może wkrótce zniknąć z mapy Warszawy. Wszystko przez pandemię koronawirusa, która mocno wpłynęła na branżę gastronomiczną.

Fot. Pixabay

W związku pandemią koronawirusa, branża gastronomiczna mocno ucierpiała. Możliwa jest jedynie obsługa klientów z dostawą lub na wynos. Co najgorsze, nikt nie wie kiedy wszystko wróci do normalności. Rząd nie planuje w najbliższym czasie odmrozić tej branży, a jak tłumaczą przedsiębiorcy, pieniędzy z tarcz nie wystarcza.

W podobnej sytuacji jest lokal „Kur&Wino” znajdujący się przy ulicy Andersa, który prowadzi Piotr Najsztub wraz z Aleksandrem Sawickim. W rozmowie z Money.pl Sawicki przekazał, że miejsce może już wkrótce całkowicie zniknąć z mapy Warszawy. Jak tłumaczy, kończą się pieniądze na utrzymanie restauracji, banki odmawiają kredytów.

„Renegocjujemy jeszcze czynsz za lokal, jednak idzie to opornie. Wiosną właściciel zmniejszył opłatę o 15 proc., natomiast od jesieni cena wróciła. Jak tak dalej pójdzie, wytrzymamy jeszcze jakieś trzy tygodnie. Nie bierzemy udziału w tej akcji przedsiębiorców „otwieraMY”. Dostosowaliśmy się do wymogów, natomiast liczyliśmy, że chociaż z drugiej tarczy PFR-owskiej dostaniemy jakąś pomoc. I nic – wnioski zostały odrzucone.”

-mówi Aleksander Sawicki. Tłumaczy, że każdego dnia zamówień na wynos jest od 25 do 35, nieco więcej w weekendy. Ale to wciąż za mało. Aby móc dalej funkcjonować, właściciele dopłacają średnio około 900 złotych dziennie.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c