Rewolucja na stołecznych chodnikach! Radni Warszawy żądają zakazu elektrycznych hulajnóg

Stołeczni radni powiedzieli stanowcze „dość” bezkarności na chodnikach. Rada Warszawy przyjęła niemal jednomyślne stanowisko domagające się całkowitego zakazu wypożyczania e-hulajnóg na aplikację oraz wyeliminowania tych pojazdów ze ścisłego centrum stolicy. Zobacz, dlaczego miejscy decydenci wypowiadają wojnę jednośladom i jakie przeszkody stoją na drodze do wprowadzenia zakazu!

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Leżąca na chodniku hulajnoga elektryczna
Leżąca na chodniku hulajnoga elektryczna. Fot. Materiały prasowe

Prawie jednomyślny bunt w Radzie Miasta. Wypadki, ranni i śmierć na drodze

Czwartkowa sesja Rady Warszawy przyniosła przełomowe rozstrzygnięcie w toczącej się od lat debacie o bezpieczeństwie pieszych. Samorządowcy niemal jednogłośnie poparli stanowisko wzywające do usunięcia z miejskiego krajobrazu komercyjnych hulajnóg na minuty oraz wprowadzenia całkowitego zakazu jazdy na e-pojazdach w centralnych rejonach stolicy. Przeciwko nie zagłosował nikt – od głosu wstrzymało się jedynie troje radnych.

Radny Paweł Lech, argumentując potrzebę natychmiastowych restrykcji, zwrócił uwagę na drastyczne naruszenia prędkości (w tym nagrania prywatnych pojazdów pędzących nawet 100 km/h) oraz dramatyczny bilans drogowy. W minionym roku w Warszawie odnotowano 64 groźne kolizje z udziałem e-hulajnóg, w których poszkodowane zostały 73 osoby, a w obecnym sezonie doszło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Radni powołali się na europejskie metropolie – m.in. Paryż, Madryt i Pragę – które już wcześniej bezwzględnie wyrzuciły flotę wypożyczalni z chodników, apelując równolegle do Ministerstwa Infrastruktury o pilne zmiany w prawie ogólnokrajowym.

Spór o Chojnice, ograniczniki prędkości i bezradność straży miejskiej

Podczas burzliwej dyskusji radny postulowano pójście o krok dalej czasowe zawieszenie ruchu wszystkich hulajnóg elektrycznych, także prywatnych, do momentu wprowadzenia restrykcyjnych norm technicznych. Przywołano przykład pomorskich Chojnic, które od października wprowadziły zakaz poruszania się e-hulajnogami w strefie centralnej. W odpowiedzi przewodniczący komisji infrastruktury Piotr Wertenstein-Żuławski studził jednak emocje, wskazując na gigantyczne luki prawne.

Jak wyjaśniono, w Chojnicach zakaz oparto na indywidualnych projektach organizacji ruchu na zaledwie 22 ulicach, podczas gdy w Warszawie wymagałoby to wdrożenia tysięcy osobnych procedur. Samorządy nie mają bowiem ustawowej delegacji do odgórnego uchwalania „stref wolnych od e-hulajnóg”. Co więcej, to nie pojazdy z aplikacji – ograniczone fabrycznie do 20 km/h i kontrolowane strefami geofencingu – stanowią największe zagrożenie, lecz stuningowane, prywatne maszyny bez kagańca prędkości. Aby skutecznie zwalczyć zjawisko piractwa na chodnikach, konieczna jest nowelizacja ustawowa dająca strażnikom miejskim prawo do zatrzymywania pojazdów elektrycznych w ruchu.

Piesi zepchnięci na margines. Wrzenie na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu

Problem porzuconych jednośladów i brawury kierujących dotyka w pierwszej kolejności mieszkańców gęsto zabudowanych rejonów Warszawy. Prawdziwym epicentrum konfliktu pozostaje Śródmieście, gdzie wąskie trotuary są notorycznie tarasowane przez bezładnie porzucany sprzęt z wypożyczalni.

Z tożsamymi problemami każdego dnia mierzą się piesi poruszający się po Woli oraz Mokotowie. W zagłębiach biurowych i mieszkalnych na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu e-hulajnogi lawirujące między pasażerami komunikacji miejskiej stały się plagą. Mieszkańcy tych dzielnic z ulgą przyjęli polityczny sygnał płynący z ratusza, licząc na to, że po latach chaosu stolica wreszcie odzyska bezpieczną i wolną od rozpędzonych pojazdów przestrzeń dla pieszych.

Najważniejsze punkty warszawskiego stanowiska ws. e-hulajnóg

Zobacz zestaw kluczowych faktów i postulatów warszawskich radnych:

  • Żądanie zakazu hulajnóg na aplikację – apel o całkowite wycofanie komercyjnych flot wypożyczalni z miasta.
  • Strefa bez e-hulajnóg w centrum – plan eliminacji wszelkich jednośladów elektrycznych ze stołecznego śródmieścia.
  • Dramatyczny bilans bezpieczeństwa – 64 kolizje, ponad 70 rannych i wypadek śmiertelny na warszawskich ulicach.
  • Wzorem Paryża, Madrytu i Pragi – radni chcą pójść śladem zachodnich metropolii, które zakazały współdzielonych e-pojazdów.
  • Ulga dla mieszkańców Śródmieścia, Woli i Mokotowa – konieczność pilnych zmian w prawie krajowym i uprawnień dla straży miejskiej.

 

Źródło: tvnwarszawa

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl