Sen o tanim paliwie dobiega końca. Podwyżki powoli opanowują stacje!

Powoli możemy odzwyczajać się od rekordowo niskich cen paliw. Poprzedni tydzień przyniósł zauważalne podwyżki na stacjach. Eksperci nie mają wątpliwości – tanio już było.

Stacja paliw. Fot. Orlen / materiały prasowe

W minionym tygodniu pożegnaliśmy tańsze paliwa. Za benzynę bezołowiową 95 zapłacimy 11 groszy więcej za litr, co sprawia, że bariera 4 złotych została przekroczona.

W górę poszybowała również cena oleju napędowego (o 9 groszy na litrze), z kolei za gaz zapłacimy 1,74 zł w przeliczeniu na litr.

Przedstawione powyżej ceny to wartość uśredniona dla naszego kraju, jednak w poszczególnych rejonach ceny mogą się znacznie różnić.

Z analiz cen hurtowych PKN Orlen wynika, że benzyna 95 podrożała aż o 25 groszy za litr i łącznie o 62 grosze względem ceny z końca kwietnia. Skala podwyżek robi się niepokojąco duża.

Dlaczego paliwa znów drożeją? Po pierwsze, baryłka ropy wyceniana jest obecnie na 35 dolarów, czyli dwukrotnie więcej niż w ubiegłym miesiącu, który przyniósł rekordowo niską jej wartość.

Po drugie zaś, polski złoty w ostatnim czasie jest bardzo słaby, z kolei dolar przekroczył wartość wynoszącą 4 złote. To sprawia, że import surowca automatycznie przekłada się na wyższe ceny hurtowe paliw.

Jakich wartości powinniśmy się spodziewać na przestrzeni najbliższych kilku dni? Średnia cena benzyny powinna ulokować się w zakresie 4,32-4,44 zł za litr, popularna 95 może kosztować od 3,97 do 4,12, analogiczne wartości dotyczyć mogą oleju napędowego.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.