Sklepy otwarte w każdą niedzielę w zamian za 59 godzin wolnego. Ministerstwo analizuje nowy pomysł
Zakaz handlu w niedziele mógłby zostać zastąpiony zupełnie innym rozwiązaniem. Sklepy działałyby przez cały tydzień, ale pracownicy musieliby otrzymywać co najmniej dwa kolejne dni wolne, tworzące łącznie 59 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Petycja w tej sprawie trafiła do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort ma odnieść się do niej najpóźniej do 5 listopada 2026 roku. Na razie nie jest to jednak projekt rządu, a obowiązujący kalendarz niedziel handlowych pozostaje bez zmian.

Pomysł może zainteresować zarówno klientów, jak i setki tysięcy osób zatrudnionych w sklepach, centrach logistycznych i magazynach. Zamiast zamykania większości placówek w niedziele autor petycji proponuje wzmocnienie gwarancji odpoczynku dla pracowników.
Nowa zasada miałaby być bardzo konkretna: w każdym okresie obejmującym 168 godzin pracownik otrzymywałby przynajmniej dwa następujące bezpośrednio po sobie dni wolne. Po doliczeniu obowiązkowego odpoczynku dobowego przerwa od pracy wynosiłaby minimum 59 godzin.
Handel przez siedem dni, ale z długim blokiem wolnego
Petycja nr 186/2026 została złożona 5 sierpnia 2026 roku, a Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opublikowało ją 11 września. Jej autor nie wyraził zgody na ujawnienie swoich danych.
Punktem wyjścia jest propozycja przywrócenia możliwości prowadzenia handlu we wszystkie niedziele. W zamian państwo miałoby zagwarantować pracownikom handlu, logistyki i innych branż zmianowych rzeczywisty, nieprzerwany odpoczynek.
Według autora petycji obecne przepisy pozwalają pracodawcom rozdzielać dni wolne. Pracownik może więc otrzymać wolny wtorek i czwartek, ale nie ma dwóch pełnych dni odpoczynku z rzędu.
Po zmianie wyglądałoby to inaczej. Dwa dni wolne musiałyby tworzyć jeden blok:
- minimum 48 godzin wynikających z dwóch kolejnych dni wolnych,
- dodatkowo co najmniej 11 godzin odpoczynku dobowego,
- łącznie minimum 59 godzin bez obowiązków służbowych.
Wolne nie musiałoby przypadać w sobotę i niedzielę. W zależności od grafiku pracownik mógłby otrzymać je na przykład od poniedziałku do środy albo od środy do piątku.
Pracodawca nie mógłby rozdzielić dwóch dni wolnych
Do petycji dołączono szkic zmian w Kodeksie pracy. Zgodnie z nim uprawnienie do odpoczynku byłoby sprawdzane w każdym ruchomym okresie obejmującym 168 godzin.
Pracodawca nie mógłby przenosić brakującego dnia wolnego na kolejny tydzień ani rozdzielać odpoczynku na dwa pojedyncze dni.
Zakazane miałoby być również takie planowanie nadgodzin, które skracałoby 59-godzinny blok. Autor proponuje ponadto ograniczenie możliwości rozpoczynania nocnej zmiany bezpośrednio po święcie, jeżeli naruszałoby to ciągłość odpoczynku.
Gdyby zaproponowane rozwiązanie zostało przyjęte dokładnie w przedstawionym kształcie, nowe regulacje miałyby zacząć obowiązywać 30 dni po ich ogłoszeniu.
Jest ważny haczyk: petycja sama nie otworzy sklepów
Samo złożenie petycji nie oznacza, że rząd zdecydował o likwidacji zakazu handlu w niedziele. Nie jest to również rządowy ani poselski projekt ustawy.
Dokument jest obywatelską propozycją analizowaną przez ministerstwo. Resort może ją poprzeć, odrzucić, wykorzystać tylko część pomysłów albo uznać, że nie ma podstaw do rozpoczęcia prac legislacyjnych.
Jest jeszcze jeden istotny szczegół. Dołączony do petycji szkic przepisów dotyczy zmian w Kodeksie pracy i nowych zasad odpoczynku. Nie zawiera gotowej nowelizacji ustawy ograniczającej handel w niedziele i święta.
Aby wszystkie sklepy faktycznie mogły działać w każdą niedzielę, konieczna byłaby zatem także zmiana lub uchylenie obecnych ograniczeń handlowych. Same przepisy o dwóch dniach wolnych nie wystarczyłyby do otwarcia supermarketów i galerii handlowych.
Ministerstwo wyznaczyło termin na rozpatrzenie petycji
Na oficjalnej stronie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej widnieje informacja, że analiza petycji nadal trwa.
Przewidywany termin jej załatwienia określono na „bez zbędnej zwłoki”, ale nie później niż do 5 listopada 2026 roku.
Załatwienie petycji nie musi oznaczać przygotowania ustawy. Resort może ograniczyć się do opublikowania odpowiedzi i wyjaśnienia swojego stanowiska. Dopiero oficjalna decyzja o rozpoczęciu prac legislacyjnych oraz przedstawienie projektu w Rządowym Centrum Legislacji oznaczałyby, że propozycja może rzeczywiście wejść na ścieżkę prowadzącą do zmiany prawa.
Autor obiecuje większą konsumpcję i mniejsze korki
W petycji przedstawiono również gospodarcze uzasadnienie reformy. Według autora osoby otrzymujące wolne w różnych dniach tygodnia mogłyby częściej korzystać z hoteli, restauracji, obiektów turystycznych i usług.
Ruch wypoczynkowy nie koncentrowałby się wyłącznie między piątkowym popołudniem a niedzielnym wieczorem. Miałoby to ograniczyć weekendowe korki, zwiększyć obroty przedsiębiorstw i przynieść budżetowi wyższe wpływy z VAT.
Są to jednak argumenty autora dokumentu, a nie wnioski ministerstwa. Do petycji nie dołączono kompleksowej analizy ekonomicznej, która pokazywałaby, o ile wzrosłaby konsumpcja lub jak duże byłyby dodatkowe wpływy podatkowe.
Nie przedstawiono także wyliczeń dotyczących kosztów ponoszonych przez pracodawców oraz wpływu nowych zasad na grafiki w branżach działających całodobowo.
Obecne ograniczenia nadal obowiązują
Do czasu ewentualnej zmiany ustawy większość sklepów pozostaje zamknięta w niedziele niehandlowe. Obowiązują tylko wyjątki przewidziane prawem – między innymi dla stacji paliw, aptek, sklepów internetowych, niektórych piekarni oraz placówek, w których sprzedaż prowadzi osobiście właściciel.
W 2026 roku wyznaczono osiem niedziel handlowych. Pięć z nich już minęło:
- 25 stycznia,
- 29 marca,
- 26 kwietnia,
- 28 czerwca,
- 30 sierpnia.
Do końca roku zakupy w większości sklepów będzie można zrobić jeszcze podczas trzech kolejnych niedziel poprzedzających Wigilię:
- 6 grudnia,
- 13 grudnia,
- 20 grudnia.
Kalendarz ten nie został zmieniony przez opublikowanie petycji.
Czy zakaz handlu rzeczywiście zniknie?
Na tym etapie nie ma podstaw, aby ogłaszać koniec zakazu handlu w niedziele. Można mówić wyłącznie o nowej propozycji, która oficjalnie trafiła do ministerstwa i oczekuje na rozpatrzenie.
Jeżeli resort uzna pomysł za wart dalszych prac, konieczne będzie opracowanie pełnego projektu, przeprowadzenie konsultacji, przyjęcie go przez rząd lub wniesienie do Sejmu inną ścieżką, głosowania parlamentarne i podpis prezydenta.
Dopiero przejście całego procesu mogłoby otworzyć sklepy we wszystkie niedziele. Najbliższą konkretną datą jest obecnie 5 listopada 2026 roku – do tego dnia ministerstwo powinno poinformować, jak rozpatrzyło petycję.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.