Sklepy walczą o pracowników. Wciąż ich brakuje

W handlu brak osób chętnych do pracy, sieci handlowe robią co mogą, aby znaleźć pracowników. Lidl i Biedronka postanowili zorganizować kampanię, która przekona do pracy w sklepach. 

Fot. Shutterstock

Jak informuje Business Insider, wciąż brakuje pracowników do sieci sklepów, a placówki wciąż się rozbudowują. W polskim oddziale Lidl pracuje 23 tysiące osób w ponad 74o sklepach. A wciąż się otwierane kolejne. W jednym sklepie zatrudnionych jest około 30 osób.

Jak tłumaczy jeden z head of communication w rozmowie z Business Insider, wraz z rozwojem firma chce zwiększać zatrudnienie. Jeśli w ciągu roku sytuacja makroekonomiczna będzie dobra, mogą nawet stworzyć kilkaset nowych miejsca pracy. Poza nowymi sklepami, Lidl szuka też pracowników do istniejących placówek. Mimo wprowadzenia kas samoobsługowych, wciąż są potrzebni ludzie, którzy te kasy będą nadzorować. Dlatego została stworzona kampania.

„Średni staż pracy w Lidlu wynosi 4,62 lata, aż 8,5 tys. pracowników Lidl Polska ma za sobą co najmniej pięć lat pracy. Jest to dla nas idealne potwierdzenie hasła „praca na lata”. Warto także podkreślić jak ważna jest praca naszych pracowników, którzy każdego dnia realizują misję dostarczania społeczeństwu żywności, bez względu na okoliczności. Właśnie to stanowi dla nas największą motywację.”

– komentuje Wolfgang Hennen, członek zarządu ds. personalnych.

Również Biedronka zaczęła szukać pracowników. W pierwszej połowie 2020 roku otworzyła 30 nowych sklepów. Do końca roku ma jeszcze otworzyć kilkadziesiąt. Łącznie pracuje tam już około 70 tysięcy osób. Ale to wciąż mało. Zarząd przekazał Business Insider, że firma szuka kandydatów do bardzo różnych wymiarów pracy. Prowadzi też kampanie sezonowe np. wakacyjne. W lipcu uruchomiono profil Linkedin.

„Wzmacniamy wizerunek Biedronki w mediach społecznościowych, angażując w to naszych pracowników, jako najbardziej wiarygodnych ambasadorów Biedronki. Budujemy długotrwałe relacje ze studentami oraz absolwentami uczelniami, m.in. poprzez współpracę z organizacjami studenckimi i uczelniami. W związku z obecną sytuacją większość tych działań zostało przeniesionych do świata online. Jesteśmy właśnie w trakcie przygotowywań do targów pracy online, które odbędą się jesieni.”

-mówi Marta Śliwińska.

Średnie prace kasjerów wynoszą w Lidlu od 3400 do 4150 złotych brutto i są jedne z najwyższych na rynku. Po dwóch  latach stażu można liczyć nawet na 4600 złotych brutto.  W Biedronce natomiast zarobki wynoszą od 3050 do 3400 złotych na początku pracy, a bardziej doświadczeni pracownicy mogą zyskać do 3650 złotych brutto.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c