Śmierć na torach. Według świadków mężczyzna usiadł i czekał na pociąg
O sprawie pisaliśmy 17 grudnia, niedługo po tragicznym zdarzeniu. Teraz na jaw wyszły przerażające fakty.

Fot. Łukasz/ Warszawa w Pigułce
Do tragedii doszło 17 grudnia przy skrzyżowaniu ulic Radzymińskiej i Naczelnikowskiej.
Jak relacjonował maszynista, na którego słowa powołuje się portal SE.pl, nie miał możliwości uniknięcia zderzenia, gdyż mężczyzna usiadł na torach i czekał na pociąg.
Cała załoga pociągu była trzeźwa. Sprawą zajmuje się prokuratura, która zidentyfikowała już dane zmarłego mężczyzny.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl