Spacerowicze nad Bałtykiem natknęli się na niepokojące znalezisko, które rozciąga się na długości kilkudziesięciu kilometrów polskiego wybrzeża. Na miejsce natychmiast wezwano służby morskie, a pierwsze ustalenia wskazują na skandaliczne zachowanie załogi jednego ze statków

Spacerowicze nad Bałtykiem natknęli się na niepokojące znalezisko, które rozciąga się na długości kilkudziesięciu kilometrów polskiego wybrzeża. Na miejsce natychmiast wezwano służby morskie, a pierwsze ustalenia wskazują na skandaliczne zachowanie załogi jednego ze statków. Co dokładnie wyrzuciło morze i jaki apel do mieszkańców oraz turystów wystosowały władze?

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

plaża bałtykNaruszenie przepisów na morzu i pobrane próbki. Kto zapłaci za akcję?

Substancja ropopochodna w postaci czarnych, lepiących się grudek została wyrzucona przez Bałtyk na blisko 50-kilometrowym odcinku plaż – od Rowów w województwie pomorskim aż do Rusinowa w Zachodniopomorskiem. Pierwsze zgłoszenia wpłynęły w sobotę od spacerowiczów w Ustce. Jak poinformowała dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska, służby mają poważne podejrzenia wobec konkretnej jednostki pływającej, której załoga mogła dopuścić się zabronionego prawem czyszczenia baków na pełnym morzu.

Obecnie pobrane z plaż próbki nieznanej dokładniej substancji zostały skierowane do specjalistycznego laboratorium w Poznaniu. Jeśli śledczym uda się udowodnić winę konkretnemu armatorowi, na jednostkę zostanie nałożona wysoka kara finansowa, a właściciel zostanie obciążony pełnymi kosztami sprzątania brzegów oraz utylizacji zebranych odpadów. Urząd Morski w Słupsku poinformował o zdarzeniu Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku i przygotowuje się do usunięcia zanieczyszczeń własnymi siłami.

Ostrzeżenie dla turystów z Warszawy. Reakcja na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu

Sytuacja na pomorskich i zachodniopomorskich plażach wywołała reakcję wśród turystów spędzających słoneczny początek jesieni nad morzem. Wśród wypoczywających w Ustce, Rowach czy Jarosławcu znajduje się wielu mieszkańców Warszawy, w tym z popularnych dzielnic, Mokotowa, Woli oraz Śródmieścia.

Władze Urzędu Morskiego w Słupsku wystosowały oficjalny apel do wszystkich osób spacerujących brzegiem morza, w tym mieszkańców Woli, Mokotowa i Śródmieścia przebywających na urlopach. Urzędnicy proszą o zachowanie szczególnej ostrożności, nieuleganie ciekawości i kategoryczne unikanie fizycznego kontaktu z nieznaną substancją do czasu opublikowania oficjalnych wyników ekspertyzy chemicznej.

Jak krok po kroku zachować się w przypadku natrafienia na zanieczyszczenie

Zobacz zestaw najważniejszych zasad bezpieczeństwa obowiązujących na zanieczyszczonym odcinku wybrzeża:

  • Unikaj dotykania lepiących się grudek na piasku – nie zbieraj ani nie badaj na własną rękę substancji wyrzuconej na plażach od Rowów do Rusinowa.
  • Zabezpiecz dzieci i zwierzęta domowe – nie pozwalaj psom biegać bez smyczy w rejonie ciągów pieszych i osadów morskich.
  • Zgłaszaj nowe skupiska plam ropopochodnych – informuj lokalne bosmanaty portów lub straż miejską o nowych rejonach skażenia.
  • Zachowaj rozwagę podczas spacerów w Ustce i okolicach – apel dotyczy m.in. wypoczywających nad morzem turystów z Woli, Mokotowa i Śródmieścia.
  • Śledź oficjalne komunikaty służb morskich – oczekuj na pełne wyniki badań laboratoryjnych przesyłanych z Poznania.

 

Źródło: PAP

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl