Z ostatniej chwili: W Polsce zawyły syreny. Mieszkańcy dostają Alert RCB. „Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy”
W Lublinie uruchomiono syreny alarmowe, a mieszkańcy otrzymują wiadomości z Alertu RCB dotyczące rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. W komunikacie poinformowano również, że w polskiej przestrzeni powietrznej operuje polskie lotnictwo. Sytuację należy traktować poważnie, ale zachować spokój i przede wszystkim śledzić oficjalne komunikaty. Wyjaśniamy, co należy zrobić po usłyszeniu syren.

W niedzielę, 28 września, około godziny 17:00, mieszkańcy Lublina usłyszeli syreny alarmowe. Jednocześnie na telefony zaczęły docierać wiadomości oznaczone jako Alert RCB.
Jedna z wiadomości, którą otrzymała nasza redakcja, brzmi:
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów.”
To bardzo ważne rozróżnienie: treść tego SMS-a mówi o ataku prowadzonym na terytorium Ukrainy. Sam komunikat nie informuje o rosyjskim ataku na Polskę ani o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej.
RCB w podobnych sytuacjach w ostatnich dniach wysyłało alerty m.in. do mieszkańców województwa lubelskiego. 24 września oficjalny komunikat miał dokładnie takie samo brzmienie, a alert skierowano do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego.
Syreny w Lublinie. Co powinni teraz zrobić mieszkańcy?
Najważniejsze jest zachowanie spokoju i śledzenie kolejnych komunikatów. Nie należy ignorować syren, ale nie należy również wpadać w panikę ani na podstawie samego SMS-a zakładać, że trwa atak na terytorium Polski.
Miejski poradnik bezpieczeństwa Lublina wskazuje, że po usłyszeniu lub zobaczeniu sygnału alarmowego należy słuchać lokalnych stacji radiowych i telewizyjnych oraz oczekiwać na informacje dotyczące dalszego postępowania.
W tej chwili mieszkańcy powinni:
- wejść do budynku, jeśli przebywają na zewnątrz, i ograniczyć niepotrzebne przemieszczanie się;
- śledzić komunikaty RCB, władz miasta, wojewody, policji, straży pożarnej oraz wojska;
- mieć przy sobie naładowany telefon;
- poinformować osoby starsze, dzieci i osoby, które mogły nie zauważyć SMS-a lub nie usłyszeć syren;
- nie zbliżać się do okien, jeśli pojawi się komunikat o bezpośrednim zagrożeniu z powietrza;
- stosować się do poleceń służb, jeżeli zostaną wydane;
- nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji z mediów społecznościowych.
W oficjalnych zaleceniach publikowanych w regionie po podobnych alarmach wskazywano, że w przypadku ogłoszenia alarmu należy znaleźć bezpieczne miejsce, najlepiej z dala od okien, śledzić oficjalne informacje i wykonywać polecenia służb.
Co oznacza dźwięk syreny?
To szczególnie ważne, ponieważ dwa sygnały mają zupełnie inne znaczenie.
Modulowany dźwięk syreny trwający trzy minuty oznacza ogłoszenie alarmu.
Natomiast ciągły, jednostajny dźwięk trwający trzy minuty oznacza odwołanie alarmu. Takie zasady przypominają również administracja publiczna i samorządy w komunikatach dotyczących ostatnich alarmów na wschodzie Polski.
Dlatego mieszkańcy nie powinni interpretować każdego uruchomienia syren w ten sam sposób. Kluczowe jest rozpoznanie sygnału oraz sprawdzenie towarzyszącego mu oficjalnego komunikatu.
Jeśli pojawi się komunikat „znajdź bezpieczne miejsce”
Sytuacja zmienia się, jeśli RCB wyśle kolejny alert mówiący wprost o zagrożeniu atakiem z powietrza i nakaże znalezienie bezpiecznego miejsca.
W takim przypadku nie należy pozostawać przy oknach ani wychodzić na zewnątrz, żeby obserwować niebo. Osoby znajdujące się w budynkach powinny przejść do możliwie bezpiecznej części obiektu — z dala od okien i dużych przeszkleń — i wykonywać polecenia służb.
Podczas alarmów na Lubelszczyźnie 17 września część placówek oświatowych przenosiła uczniów do bezpieczniejszych części budynków, m.in. szatni, piwnic lub korytarzy bez okien.
Polskie lotnictwo w powietrzu nie oznacza, że Polska została zaatakowana
To kolejna niezwykle istotna informacja.
Sformułowanie „w przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo” oznacza uruchomienie działań związanych z ochroną i monitorowaniem polskiej przestrzeni powietrznej. Przy wcześniejszych rosyjskich atakach na Ukrainę Dowództwo Operacyjne informowało o uruchamianiu lotnictwa wojskowego, systemów obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego jako środków prewencyjnych.
Podczas podobnej sytuacji 15 września po zakończeniu działań wojsko informowało, że nie zarejestrowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Nie można jednak automatycznie przenosić tamtej informacji na dzisiejszą sytuację. O tym, czy obecnie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni, powinno informować Dowództwo Operacyjne lub inne właściwe służby.
Nie dostałeś SMS-a? To nie znaczy, że alarm cię nie dotyczy
Alert RCB jest wysyłany do telefonów znajdujących się na określonym obszarze, ale wiadomości mogą docierać do poszczególnych urządzeń w różnym czasie.
Dlatego jeżeli w danym mieście uruchomiono alarm, nie należy czekać wyłącznie na SMS. Informacji trzeba szukać w oficjalnych kanałach administracji i służb.
Nie należy wychodzić, aby nagrywać syreny lub samoloty
W przypadku alarmu szczególnie niewskazane jest wychodzenie na balkon, dach lub otwartą przestrzeń tylko po to, aby obserwować sytuację.
Jeżeli pojawi się bezpośrednie ostrzeżenie przed zagrożeniem z powietrza, należy zrobić dokładnie odwrotnie — znaleźć bezpieczne miejsce i oddalić się od okien.
Nie należy również publikować niesprawdzonych informacji o rzekomych eksplozjach, dronach czy rakietach. W sytuacji dynamicznej takie wiadomości mogą wywoływać niepotrzebną panikę.
Najważniejsze teraz: czekać na kolejne oficjalne informacje
Treść otrzymanego około godziny 17:03 komunikatu jest jednoznaczna: RCB informuje o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę, monitorowaniu sytuacji oraz operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni RP.
Na tym etapie z samego SMS-a nie wynika informacja o ataku na Polskę.
Mieszkańcy Lublina i innych miejscowości objętych ostrzeżeniami powinni jednak potraktować syreny poważnie, pozostać w bezpiecznym miejscu i obserwować komunikaty. Jeżeli RCB wyda kolejne polecenia — np. nakaz znalezienia bezpiecznego miejsca — należy zastosować się do nich natychmiast.
Artykuł będzie wymagał aktualizacji wraz z kolejnymi komunikatami RCB i Dowództwa Operacyjnego.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.