„Otóż 3 lata temu ten sam Śpiewak jako radny dzielnicy Śródmieście starał się o usunięcie tęczy (ktora wtedy była pod ciągłą ochroną straży miejskiej) i nawet pisał w tej sprawie interpelacje, pytając o koszta ochrony i datę demontażu instalacji. Jako wyborca z Warszawy bardzo chciałbym, aby zadali mu Państwo pytanie skąd taka nagła zmiana poglądów. To chyba warte nagłośnienia” – dodaje Czytelnik.
Zapytaliśmy o sprawę Jana Śpiewaka, który stwierdził, że nie starał się usunąć tęczy. Jego zdaniem tęcza płonęła w efekcie niekompetencji władz miasta i mieszkańcy zmęczeni tym co się działo w ich sąsiedztwie prosili o interpelację. Kandydat odbył też konsultacje ze środowiskiem LGBT. Według niego brak tęczy boli osoby ze środowiska.
Podkreślił jednak, że trzeba zadbać o bezpieczeństwo instalacji. W jego ocenie Warszawa zmieniła się na plus. Miasto jest coraz bardziej otwarte, wielokulturowe. Jest więc miejsce na tęczę.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.