Stało się! Zakaz telefonów w szkołach. Znamy szczegóły – jest data, zakres i rodzaj placówek

MEN podjął decyzję. Polska dołącza do krajów, gdzie telefon na lekcji będzie zakazany. Konsultacje publiczne projektu trwają do 23 kwietnia. Nowe prawo startuje 1 września, ale nie wszędzie.

Zakaz smartfonów w szkołach. Fot. Pixabay / Warszawa w Pigułce
Fot. Pixabay / Warszawa w Pigułce

Koniec ze statutowym patchworkiem. Zakaz wchodzi do ustawy

71 procent młodych ludzi uważa się za uzależnionych od telefonu. Ponad połowa placówek szkolnych próbowała już coś z tym robić na własną rękę – każda inaczej, z różnym skutkiem. W jednej placówce uczniowie mogli korzystać ze smartfonów na przerwach, w drugiej obowiązywał całkowity zakaz już od bramy. MEN podaje, że ponad 50 proc. szkół wprowadził w ostatnich latach jakieś ograniczenia – ale bez jednolitej podstawy prawnej szkoły były pozbawione realnego wsparcia systemowego, a egzekwowanie reguł zależało od dobrej woli i możliwości konkretnego dyrektora.

Projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe (nr UD381 z 24 marca 2026 roku) to zmiana tego stanu rzeczy. Minister edukacji Barbara Nowacka skierowała go do 30-dniowych konsultacji publicznych – każdy może zgłosić uwagi do 23 kwietnia 2026 roku na adres konsultacje.dk@men.gov.pl. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to II kwartał 2026 roku. Przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku. Szkoły i placówki będą miały czas na dostosowanie statutów do 31 października 2026 roku.

Lekcje i przerwy – zakaz obejmuje cały czas w szkole

Projekt dodaje do Prawa oświatowego art. 98a, który wprowadza jednoznaczny zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych przez uczniów publicznych szkół podstawowych podczas całego pobytu na terenie szkoły – zarówno na lekcjach, jak i na przerwach. Obok szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży przepisy obejmą też szkoły artystyczne realizujące kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej.

Zakaz dotyczy wyłącznie uczniów. Nauczyciele, rodzice i inni pracownicy szkół nie są nim objęci.

Ustawa przewiduje 2 wyjątki. Pierwszy: zgoda nauczyciela na użycie telefonu z uzasadnionych przyczyn dydaktycznych lub wychowawczych – np. przy korzystaniu z narzędzi edukacyjnych lub potrzebie kontaktu z rodzicem. Drugi: zgoda dyrektora ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby ucznia (np. pomiar poziomu glukozy), a także w razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.

Ważny szczegół: ustawa nie zakazuje przynoszenia telefonu do szkoły – zakazuje jego używania. Całkowity zakaz wnoszenia naruszałby prawo własności i utrudniałby korzystanie z telefonu poza szkołą. Jak egzekwować zakaz? To już autonomia dyrektora: kieszonki na telefony, szafki, koszyki u nauczyciela – każda szkoła decyduje sama. Naruszenie zakazu będzie mogło skutkować działaniami wychowawczymi, karami statutowymi i wpłynąć na ocenę zachowania ucznia.

Szkoły ponadpodstawowe i niepubliczne – inaczej

Nowelizacja nie narzuca licealistom, technikusantom i uczniom branżówek jednolitego zakazu. Publiczne szkoły ponadpodstawowe i wszystkie szkoły niepubliczne zachowają możliwość samodzielnego określania zasad korzystania z urządzeń elektronicznych w swoich statutach – albo wprowadzenia własnych zakazów. To celowa decyzja: ustawodawca uznał, że uczniowie po 15. roku życia wymagają innych narzędzi niż odgórny nakaz.

Dlaczego teraz? Liczby za projektem

MEN nie podejmuje tej decyzji „na wyczucie”. W uzasadnieniu projektu pojawiają się konkretne dane: 71 proc. młodych ludzi ankietowanych w Diagnozie Młodzieży 2026 przyznało, że uważa się za uzależnionych od telefonów. Badania Uniwersytetu Stanforda i Mental Health Foundation wskazują, że nadmierna ekspozycja na urządzenia mobilne u dzieci prowadzi do zwiększonych wahań nastroju, problemów z koncentracją i większego ryzyka depresji. MEN przytacza też wyniki badań pokazujące wycofanie społeczne i pogorszenie relacji rówieśniczych jako bezpośredni skutek nieograniczonego dostępu do smartfonów w szkole.

Zmiany mają szerokie poparcie społeczne. Z badań cytowanych przez MEN wynika, że 73 proc. Polaków popiera zakaz telefonów w szkołach. To rzadki przypadek, gdy reforma edukacyjna spotyka się z tak jednoznaczną aprobatą. Minister Nowacka przyznała, że decyzja o przyspieszeniu prac zapadła po rozmowach na najwyższym szczeblu rządu. Adwokat Tomasz Kędra, komentując projekt dla PAP, ocenił, że kierunek zmian jest słuszny – choć zaznaczył, że kluczowe będzie to, czy szkoły dostaną realne wsparcie logistyczne w egzekwowaniu nowych przepisów.

Przedszkola poza ustawą – ale nie poza zasadami

W trakcie konsultacji publicznych Związek Powiatów Polskich zaapelował do MEN, by zakaz objął również przedszkola i oddziały przedszkolne. Argumentacja była konkretna: 54 proc. dzieci w wieku do 6 lat korzysta ze smartfonów, a inicjacja cyfrowa następuje coraz wcześniej. Powiaty uznały za nieuzasadnione pomijanie przedszkoli w regulacjach ochronnych.

MEN odpowiedziało jasno: przedszkola nie znajdą się w nowelizacji ustawy. Nie dlatego, że temat pominięto – lecz dlatego, że został już uregulowany inną drogą. Rzecznik prasowy MEN Ewelina Gorczyca przekazała, że od 1 września 2026 roku zacznie obowiązywać rozporządzenie ministra edukacji z 11 marca 2026 roku w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego. Jego kluczowy zapis: dzieci w przedszkolach nie korzystają indywidualnie ani samodzielnie z urządzeń ekranowych, z wyjątkiem sytuacji związanych ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Nauczyciel może korzystać z urządzeń wyłącznie w niezbędnym zakresie dydaktycznym, z zachowaniem zasad higieny cyfrowej.

MEN tłumaczy też, dlaczego te 2 poziomy regulują 2 różne akty prawne. Przedszkolak funkcjonuje inaczej niż uczeń: pozostaje pod stałą opieką nauczyciela przez cały dzień, nie ma przerw w sensie szkolnym, nie dysponuje „wolnym czasem” w szkole. Typowy dzień przedszkolaka to zajęcia, zabawa, posiłek, odpoczynek – model, który nie wymaga ustawowego zakazu, bo egzekwowanie zasad jest tu prostsze strukturalnie. Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer potwierdziła kierunek: chce, żeby przedszkola były wolne od ekranu i stanowiły „przestrzeń, w której dzieci rozwijają zdolności manualne i społeczne”.

Szkoła podstawowa od września działa inaczej – sprawdź, co dziecko może zabrać

Jeśli Twoje dziecko chodzi do szkoły podstawowej, od 1 września zasady zmieniają się formalnie – choć w wielu placówkach ograniczenia już obowiązywały. Telefon można wnieść na teren szkoły, ale nie można go używać ani na lekcji, ani na przerwie. Dyrektor decyduje, gdzie fizycznie trafia urządzenie w ciągu dnia – warto zapytać szkołę o konkretne rozwiązanie, bo różnić się będą w zależności od placówki.

Jeśli dziecko potrzebuje telefonu ze względów zdrowotnych – np. mierzy poziom glukozy – decyzja należy do dyrektora, który może udzielić indywidualnej zgody. Warto zadbać o tę formalność przed rozpoczęciem roku szkolnego. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie w toku konsultacji i prac legislacyjnych – projekt trafi pod obrady Rady Ministrów w II kwartale 2026 roku. Jeśli masz uwagi do projektu, możesz je zgłosić do 23 kwietnia na adres konsultacje.dk@men.gov.pl.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl