Straż miejska, policja i fundacja. Szop odebrany, właściciel zatrzymany
Strażnicy miejscy ze Starego Miasta sprawdzili dokumenty mężczyzny, który za dobrowolną opłatą pozwalał fotografować się chętnym z szopem praczem i gołębiami. Jak się okazało, właściciel nie posiadał wymaganych zezwoleń na posiadanie tych zwierząt. Wezwana na miejsce policja zdecydowała o ich odebraniu, a właściciela zatrzymała.
- Fot. Straż Miejska
- Fot. Straż Miejska
- Fot. Straż Miejska
Losem zwierząt zainteresowała się w zeszłym tygodniu nasza redakcja, która zawiadomiła odpowiednie organy. Okazało się, że równolegle sprawą zajmowała się też Specjalistyczna Jednostka Ratownicza ECO. Wczoraj przedstawiciele organizacji poinformowali nas, że szop jest już bezpieczny. Dzisiaj tę informację potwierdziła Straż Miejska.
We wtorek, wczesnym popołudniem strażnicy miejscy ze Starówki zauważyli vis a vis katedry na Świętojańskiej mężczyznę z szopem praczem oraz stolikiem z gołębiami pawikami. Właściciel pobierał dobrowolne datki od turystów, którzy chcieli fotografować się ze zwierzętami. Podopieczni mężczyzny nie wyglądali na zadowolonych z tych sesji. Zwierzaki sprawiały wrażenie zaniedbanych i zaniepokojonych otaczającym je gwarem turystów. Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę, sprawdzając także zgody na posiadanie zwierząt. Ze względu na braki w tych dokumentach i zły stan podopiecznych, na Świętojańską została wezwana policja. Na miejsce przybyli też przedstawiciele organizacji zaangażowanej w ochronę zwierząt. Po zbadaniu szop, który rzeczywiście był w złej kondycji, trafi pod opiekę specjalistycznego azylu wraz z gołębiami. Właściciela przejętych zwierząt zatrzymała policja.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.