Strzelił kotu w głowę. Kula przebiła oko i zatrzymała się w krtani [UWAGA drastyczne zdjęcia]
Fundacja Koty Spod Mostu opublikowała dramatyczną wiadomość na temat ciężko rannej kotki imieniem Kalinka. Ktoś strzelił jej w głowę. Kula przebiła oko i zatrzymała się w krtani. Sprawa jest na policji, a fundacja potrzebuje funduszy, by ratować zwierzę.
Wczoraj wieczorem dostaliśmy tragicznie brzmiącą wiadomość:
„Serce płacze. Dlaczego ludzie są tacy paskudni. Co komu przeszkadzał ten biedny, mały kotek. Proszę Was, błagam. Warto nagłośnić tą sprawę koty wolnożyjące w Warszawie są nam potrzebne, przez jakiegoś gnoja, mamy jednego mniej. Szukamy jej domu, nie będzie mogła funkcjonować w takim stanie na wolności. Bardzo trudno znaleźć dom, wiem ile potrzebujących zwierząt czeka” – napisała do nas Pani Agnieszka, przedstawicielka Fundacji Koty Spod Mostu.
Sprawa została zgłoszona na policję, teraz rozpoczęło się żmudne leczenie. Weterynarze mówią, że to cud, że w ogóle żyje.
Poszukiwany będzie też ciepły dom w którym kot odzyska zaufanie do ludzi.
Teraz najważniejsze jest jednak, by sfinansować koszt leczenia, który szacuje się na 3 tys. złotych. Jeżeli chcecie pomóc w jakikolwiek sposób na górze macie link do postu fundacji.
„Koty wolnożyjące w Warszawie nie są niczyje. Są elementem ekosystemu. Są potrzebne nam wszystkim. Każdy z nas, wolontariusz Kotów spod Mostu poświęca swój wolny czas i swoje pieniądze, aby żyło się im z nami łatwiej i lepiej… to znalazła się jakaś menda, która musiała ją skrzywdzić. Jak można” – dodaje członkini Fundacji.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.