Sytuacja z bezdomnymi na Rondzie Wiatraczna jest niebezpieczna… dla bezdomnych
Już nieraz poruszaliśmy problem bezdomności w okolicach Ronda Wiatraczna. Dziś byliśmy świadkami sytuacji, gdy Pan najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu o mało nie wpadł pod tramwaj.

Już samo pojawienie się pola namiotowego na środku ronda było dość kuriozalne i przykre. Przykro jest patrzeć, że kto mieszka w takich warunkach.
Sytuacja w okolicach ronda nigdy nie była różowa. Za czasów Universamu bezdomni okupowali okolice Panienki i zajmowali ławki.
Teraz nowego obiektu pilnuje ochrona, więc przenieśli się za pawilony po drugiej stronie ronda. Proszę nam wierzyć, że przejście tamtędy z dzieckiem przy bogatym zasobie słownictwa tych ludzi może być szokiem dla dziecka. Naturalnie to prędzej czy później usłyszy takie słowa, ale może nie naraz, nie w takim nasileniu i nie wypowiadane jako przecinek w zdaniu.
Na Zakolu pod krzakami ok. 2 tygodni temu w biały dzień spał mężczyzna w śpiworze.
Dotychczas traktowaliśmy to jako lokalny koloryt. Ludzie ci nie są niebezpieczni dla otoczenia. Zyja jakby obok nas i dla mnie tu wychowanej nie stanowią niczego niezwykłego. Dziś jednak doszło do niebezpiecznej sytuacji. Mężczyzna, najprawdopodobniej bezdomny zataczając się cudem nie wpadł pod tramwaj. Wykręcił piruet i wylądował na chodniku. Od tragedii dzieliły go centymetry.
„Od dłuższego czasu że smutkiem obserwuję ewidentne nieradzenie sobie przez władze Pragi Południe i podległe im służby z problemem osób bezdomnych w okolicy Ronda Wiatraczna. Warto dodać, że służby te jak chociażby Straż Miejska czy Ośrodek Pomocy Społecznej swoje siedziby mają praktycznie tuż obok Ronda. Trzeba wspomnieć, że mamy tu do czynienia nie tyle z osobami bez swojego miejsca zamieszkania, co po prostu z osobami, które notorycznie nadużywają alkoholu i w wyniku tego koczują bądź na środku Ronda, bądź też na przystankach, czy z tyłu pawilonów z rurkami. Sam przechodząc tam ostatnio natknąłem się na pana śpiącego pod drzewem oczywiście zamroczonego alkoholem. Dziwne że w centralnym miejscu Grochowa nie można utrzymać porządku, miejscu gdzie codziennie przechodzą tysiące osób i jest monitoring” – mówi radny Marek Borkowski.
Rozmawialiśmy o sprawie z Andrzejem Opalą, rzecznikiem Urzędu Dzielnicy Praga-Południe. Obiecał przyjrzeć się sprawie i zaangażować w sprawę MOPS.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.