Szaleje gigantyczny pożar. Do akcji wkracza wojsko, pod Warszawę jedzie straż z okolicznych województw

Pożar lasu na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego objął już ponad 100 hektarów. Przez noc ogień nie rozprzestrzeniał się szybko – było chłodniej i bezwietrznie – ale prognozy na dzień nie są optymistyczne. Zapowiadane są silniejsze podmuchy wiatru. Od rana do akcji dołącza 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Gigantyczny pożar lasu pod Warszawą. | Fot. st. asp. Maciej Krysiński – KM PSP m. st. Warszawy.

Skala akcji po 12 godzinach – liczby z Komendy Wojewódzkiej PSP

Komenda Wojewódzka PSP w Warszawie podsumowała pierwszą dobę działań. W akcji wzięło udział łącznie 765 strażaków oraz:

110 pojazdów gaśniczych, 6 quadów, 7 dronów, 2 samochody dowodzenia i łączności, 4 samochody ciężkie z kontenerami, 2 samochody specjalne wężowe do przewozu 3 000 metrów odcinków tłocznych oraz 1 samochód ratownictwa medycznego.

Zadysponowane zostały również moduły GFFF z Poznania, Lublina, Łodzi i Olsztyna – wyspecjalizowane jednostki do walki z pożarami leśnymi z ziemi, bez użycia pojazdów, w trudnym terenie i wymagających warunkach. Kierującym działaniami ratowniczymi jest zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski.

Od rana dołącza kolejne wsparcie. Od rana 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej rusza do wsparcia działań przy pożarze w powiecie wołomińskim i mińskim. Sytuacja jest bardzo poważna – poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pożar zmienił charakter – już nie wierzchołkowy

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w czwartek o godz. 13:37. Pierwotnie ogień objął 5 hektarów, wieczorem – 10 hektarów, a po nocy – ponad 100 hektarów. Ważna zmiana: według Lasów Państwowych początkowo był to groźny pożar wierzchołkowy – przenoszący się po koronach drzew. Aktualnie pożar ma charakter dolny, co nieco ułatwia gaszenie, ale nie eliminuje zagrożenia przy prognozowanych podmuchach wiatru.

Gigantyczny pożar lasu pod Warszawą. | Fot. st. asp. Maciej Krysiński – KM PSP m. st. Warszawy.

Zakończenie ewakuacji. Nie jest planowana kolejna

Ewakuowano łącznie ponad 40 mieszkańców z wsi Ołdakowizna i Rządza. Zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski wyjaśnił w rozmowie z Radiem ZET, że dalsze ewakuacje nie są planowane. Większość budynków to były takie domki lotniskowe, więc ludzie ewakuowali się nie ze względu na ogień, tylko przez silne zadymienie. Osoby, które były w domach całorocznych, zostały ewakuowane do pobliskich szkół – powiedział. Ewakuowani mogą liczyć na nocleg, wyżywienie i ekwipunek w szkole podstawowej w Stanisławowie. Mieszkańcom zagrożonych okolic rozdawano maski chroniące przed dymem.

Sztab kryzysowy z ministrami w Międzylesiu

W posiedzeniu sztabu kryzysowego w Międzylesiu wzięli udział: minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, sekretarz stanu w MSWiA Czesław Mroczek, podsekretarz stanu w MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek, zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski, Mazowiecki Komendant Wojewódzki PSP nadbryg. Artur Gonera oraz jego zastępcy st. bryg. Maciej Bieńczyk i st. bryg. Waldemar Wysowski.

Zablokowana DK50 – utrudnienia dla kierowców

Nadal zablokowana jest droga krajowa nr 50 na około 226. kilometrze, na odcinku Stanisławów – Łochów. Straż pożarna apeluje o omijanie okolic miejscowości Międzyleś. Brak informacji o osobach poszkodowanych.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl