Szokująco niskie ceny w Lidlu i Biedronce. Ludzie pokazują zdjęcia. Co się dzieje?
W ostatnich dniach, klienci Lidla i Biedronki zaskoczeni byli widokiem szokująco niskich cen na podstawowe produkty spożywcze i nie tylko. Zniżki sięgające od -38% na masło do aż -75% na herbatę, sprawiają, że zakupy stają się nieoczekiwanie tańsze, a zadowoleni konsumenci chętnie dzielą się zdjęciami swoich zakupów w mediach społecznościowych. Co stoi za tym niecodziennym zjawiskiem, skoro obniżki cen nie są efektem tradycyjnych promocji czy ofert wielosztukowych?
Ekonomista Rafał Mudry Szuka Odpowiedzi
Rafał Mudry, uznany ekonomista, podjął się zadania rozwikłania tej zagadki na portalu X (dawniej Twitter). Po szczegółowej analizie trendów cenowych i ruchów rynkowych, Mudry doszedł do wniosku, że za spadkami cen stoją strategiczne decyzje dwóch największych graczy na rynku detalicznym – Biedronki i Lidla, którzy za pośrednictwem gazety „Fakt” prowadzą walkę o „koszyk Faktu”.
Tak, to wojna cenowa między Biedronką i Lidlem o koszyk @FAKT24PL
Spadki są szokujące
Filet z kurczaka -60%
Ryż -70%
Herbata -75%
Parówki -65%
Wódka -60%
Czekolada -55%
Jaja -65%
Ser żółty -66%Wychodzi, że 🇵🇹 i 🇩🇪 sklepy przez 🇩🇪 gazetę skuteczniej walczą z inflacją niż NBP😉 https://t.co/daF97mzQTR pic.twitter.com/sWC57WUGfZ
— Rafał Mundry (@RafalMundry) February 21, 2024
Efekty Wojny Cenowej
Ceny produktów spadły do poziomów niewidzianych od lat, co w praktyce oznacza, że sklepy te skuteczniej walczą z inflacją, niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. Taka polityka cenowa może mieć długotrwałe skutki dla rynku detalicznego, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Z jednej strony, konsumenci cieszą się niższymi cenami, z drugiej – istnieje ryzyko wyeliminowania mniejszej konkurencji, co w dłuższej perspektywie może wpłynąć na wzrost cen.
Choć krótkoterminowo klienci korzystają na wojnie cenowej, ważne jest zrozumienie długofalowych skutków takiej strategii dla całego rynku. Niskie ceny przyciągają uwagę i portfele konsumentów, ale mogą też prowadzić do monopolizacji rynku przez duże sieci detaliczne. Obserwacja ta rzuca nowe światło na rolę, jaką duże korporacje mogą odgrywać w stabilizacji cen na rynku, często w bardziej efektywny sposób niż interwencje państwowe.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
