„Tak postępowali jak z najgorszym przestępcą” – twierdzi kierowca MZA poddany testom na narkotyki [WIDEO]

„Potraktowali mnie jak przestępcę” – mówi pan Zbigniew Kogut, kierowca MZA ze Stalowej. Wczoraj przeżył prawdziwy koszmar. Rutynowa kontrola wykazała niejednoznaczny wynik na obecność narktotyków. To co stało się potem, mrozi krew w żyłach. Dziś już wiemy, że Pan Zbigniew jest czysty. Niestety, nic nie jest w stanie zrekompensopwać mu tego, co przeżył… – czytamy na profilu MZA.

Policja tłumaczy metody postępowania i szczegółowo uzasadnia działania przeprowadzone z kierowcą:

„Przyjrzyjmy się sytuacji hipotetycznie. 25 czerwca policjanci na pętli autobusowej kontrolują jednego z kierowców autobusu. Wyniki testu pokazują na możliwość obecności narkotyków w jego organizmie. Mężczyzna mówi policjantom, że choruje na różne choroby, bierze dużo leków i mówi policjantom, że stąd taki wynik. Zostaje puszczony, a niedługo później dochodzi do wypadku. Badania krwi wykazują, że był pod wpływem silnych narkotyków. Czy ktokolwiek w tym momencie uważałby, że wcześniejsze tłumaczenie mężczyzny mogłoby spowodować jego puszczenie przez policjantów” – powiedział asp. szt. Mariusz Mrozek Polskiej Agencji Prasowej.

„Wróćmy więc do wczorajszej sytuacji. Policjanci kontrolują kierowcę, u którego wynik wskazuje na obecność narkotyków w organizmie. Mężczyzna mówi, że choruje i bierze dużo leków, jednak zgodnie z naszymi procedurami, nie może to w tym momencie stanowić powodu do jego zwolnienia. Poinformował, że funkcjonariusze w takiej sytuacji muszą zweryfikować wyniki narkotestu poprzez badanie krwi, dlatego jadą z kierowcą do szpitala. Do czasu uzyskania jednoznacznych wyników badań toksykologicznych mężczyzna musi pozostać w naszej dyspozycji, bowiem w przypadku, gdybyśmy mieli do czynienia z osobą, która rzeczywiście zażyła narkotyki, mogłaby ona próbować pozbyć się obciążających ją dowodów, np. pojechać do domu lub w inne miejsce i ukryć narkotyki, które posiada lub zniszczyć je.

To jest właśnie powodem, dla którego taki kierowca nie może zostać puszczony wolno, i nie może kontynuować swojej pracy ze względu na bezpieczeństwo pasażerów komunikacji miejskiej. Musimy mieć 100 procent pewności, że taka osoba nie jest pod wpływem środków odurzających i tym samym nie popełniła przestępstwa. Taką pewność daje tylko badanie próbki krwi.

Wydaje się, że pomimo tych dolegliwości kontrole są zrozumiałe dla samych kierowców, jak i dla ich firmy. Robimy to, również po to, aby byli postrzegani, jako profesjonaliści i osoby, które dbają o przewożonych pasażerów. Cieszy nas fakt, że wczoraj był to jedyny przypadek, gdy musieliśmy zweryfikować wyniki narkotestu. Chcielibyśmy, aby takich przypadków nie było w ogóle. Jeżeli jednak będą się one powtarzać, będziemy również sprawdzać je bardzo dokładnie” – dodał asp. szt. Mariusz Mrozek.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c