Ten produkt zdrożał najbardziej. Masło spada z podium

 

Po miesiącach, w których symbolem drożyzny w sklepach było masło, na pierwsze miejsce wysunął się inny produkt. Rekordowe ceny kakao na światowych rynkach sprawiają, że w lutym Polacy coraz boleśniej odczuwają wzrost cen czekolady i wyrobów cukierniczych.

Fot. Warszawa w Pigułce

Nowa „królowa drożyzny” w sklepach. Czekolada wyprzedza masło

Przez wiele miesięcy symbolem rosnących cen w polskich sklepach było masło. Dziś jednak jego miejsce zajmuje inny produkt, którego ceny biją historyczne rekordy na światowych rynkach. W lutym, w okresie wzmożonych zakupów słodyczy, Polacy coraz wyraźniej odczuwają skutki kryzysu na rynku kakao, który bezpośrednio przekłada się na ceny czekolady i wyrobów cukierniczych.

Masło było liderem drożyzny

Jeszcze pod koniec 2025 roku masło pozostawało głównym punktem odniesienia w dyskusjach o inflacji żywności. Wzrost cen tłuszczu mlecznego wynikał z ograniczonej podaży w Europie oraz sezonowego wzrostu popytu. Choć ceny osiągały rekordowe poziomy, mechanizm ich wzrostu był stosunkowo dobrze znany i miał charakter cykliczny.

Na początku 2026 roku sytuacja na rynku nabiału zaczęła się stabilizować. Ceny masła nadal pozostają wysokie, ale tempo ich wzrostu wyraźnie spadło. To jednak nie oznacza ulgi dla konsumentów.

Zmiana na podium drożyzny

Uwagę rynku i klientów przejęła czekolada. W lutym, gdy sprzedaż słodyczy tradycyjnie rośnie, konsumenci coraz częściej zauważają nowe, wyższe ceny tabliczek, pralin i wyrobów czekoladowych. Przyczyną jest bezprecedensowy wzrost cen kakao – kluczowego surowca dla branży cukierniczej.

Źródło problemu znajduje się poza Europą. Afryka Zachodnia, a zwłaszcza Wybrzeże Kości Słoniowej i Ghana, odpowiadają za większość światowej produkcji kakao. W ostatnich sezonach region ten zmaga się z wyjątkowo trudnymi warunkami: suszami związanymi ze zjawiskiem El Niño oraz chorobami drzew kakaowca. Skutkiem jest gwałtowny spadek zbiorów.

Rekordy na światowych giełdach

Ograniczona podaż doprowadziła do historycznych wzrostów cen kakao na giełdach w Londynie i Nowym Jorku. Notowania surowca osiągały poziomy nienotowane wcześniej, co dla producentów słodyczy oznaczało skokowy wzrost kosztów produkcji.

Przez pewien czas firmy korzystały z zapasów surowca zakontraktowanego po niższych cenach. Ten bufor bezpieczeństwa w większości przypadków już się wyczerpał. W efekcie podwyżki z rynków hurtowych zaczęły być przenoszone na ceny detaliczne.

Dlaczego ceny rosną tak szybko

Kakao nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na ceny czekolady. Producenci mierzą się także z wysokimi kosztami cukru, energii oraz transportu. W odpowiedzi część firm decyduje się na podnoszenie cen, a część na zmiany receptur, ograniczając zawartość kakao w produktach.

Eksperci zwracają uwagę, że obecny kryzys ma charakter strukturalny. Odbudowa plantacji kakaowca to proces wieloletni, co oznacza, że presja cenowa może utrzymać się dłużej. W przeciwieństwie do masła, którego ceny podlegają sezonowym wahaniom, rynek kakao może pozostać niestabilny przez kolejne lata.

Co to oznacza dla konsumentów

Dla gospodarstw domowych oznacza to dalszy wzrost kosztów zakupów, zwłaszcza w segmencie słodyczy. Czekolada, która przez lata była produktem relatywnie tanim i powszechnym, coraz częściej postrzegana jest jako towar droższy, a w niektórych przypadkach niemal luksusowy.

Analitycy nie wykluczają, że w najbliższych miesiącach ceny pozostaną wysokie, a ewentualne spadki – jeśli się pojawią – będą rozłożone w czasie.

Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych:

Dane i komunikaty Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) dotyczące cen żywności

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl