Tłok na warszawskich basenach, a tory wynajęte prywatnym firmom

Wraz z upałami zwiększył się ruch na stołecznych basenach. Niestety na torach panuje tłok, aż ciężko jest pływać. Okazuje się bowiem, że większość torów została wynajęta prywatnym firmom.

Fot. pixabay.com

Wynajem torów prywatnym firmom to sposób zarobku dla dzielnicowych ośrodków sportu. Problem pojawia się, gdy indywidualni klienci muszą się tłoczyć na jednym torze, lub wręcz czekać w kolejce do wejścia na pływalnię.

Przed Warszawiakami kolejna fala upałów, ma być nawet o 10 stopni cieplej niż było dotychczas. Można się więc spodziewać jeszcze większego ruchu na stołecznych pływalniach, a zdarza się, że „wolny” pozostaje tylko jeden tor, po którym pływa nawet po 10 osób.

Tak jest między innymi na Warszawiance na Mokotowie, przy Trojdena na Ochocie i na Potockiej na Żoliborzu. Zupełnie wyłączane są też baseny rekreacyjne („brodziki”) dla dzieci – podczas gdy odbywają się tam zajęcia komercyjne inne dzieci nie mogą z nich w ogóle skorzystać.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.