To cud, ze nikt nie zginął. Nietrzeźwy kierowca z impetem uderzył w barierki tuż przy przystanku
Wczesnym rankiem na Placu Szembeka doszło do kolizji z udziałem pijanego kierowcy. Renault, prowadzone przez obywatela Rwandy wjechał w barierki przy przystanku tramwajowym. Nikt nie ucierpiał, ale jeden pas Grochowskiej jest zajęty przez służby.

Renault na barierkach, tablica przystankowa na ziemi
Do zdarzenia doszło około godziny 6. Policja dostała zgłoszenie o kolizji przy przystanku tramwajowym na Placu Szembeka. Kierowca Renault uderzył w barierki, a następnie w znak przystanku tramwajowego. O sile uderzenia świadczy to, że tablica odpadła i wylądowała na końcu przystanku. Na miejscu pracuje policja i nadzór ruchu. Jeden pas ulicy Grochowskiej pozostaje zajęty przez służby.

1,5 promila alkoholu w organizmie
Zdarzenie potwierdza stołeczna policja. Jak informują funkcjonariusze, policjanci przebadali go na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Badanie wykazało około 1,5 promila. Kierujący okazał się być obywatelem Rwandy. Jak dodała policja, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.