To może uderzyć w tysiące gospodarstw. 15 województw objętych ostrzeżeniem
Państwowy Instytut Geologiczny wydał ostrzeżenie hydrogeologiczne obejmujące niemal całą Polskę. Stan zagrożenia obowiązuje przez cały październik w 15 województwach, w tym na Mazowszu. Problem dotyczy przede wszystkim płytkich wód podziemnych i osób korzystających ze studni.

Ostrzeżenie obowiązuje od 1 do 31 października 2026 r. PIG wskazuje, że w wielu miejscach poziom wód podziemnych już wcześniej spadł bardzo nisko, a przy dalszym deficycie opadów sytuacja może się pogorszyć.
15 województw objętych ostrzeżeniem
Stan zagrożenia hydrogeologicznego obowiązuje w województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, opolskim, podkarpackim, podlaskim, pomorskim, śląskim, świętokrzyskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim.
Lokalne problemy mogą pojawiać się również w centralnej części województwa warmińsko-mazurskiego.
Najbardziej zagrożone są płytkie studnie
PIG ostrzega, że zwierciadło pierwszego poziomu wodonośnego może miejscami spaść poniżej tzw. stanu niskiego ostrzegawczego.
W praktyce może to oznaczać problemy z poborem wody z płytkich ujęć i studni. Głębsze warstwy wodonośne reagują wolniej na krótkotrwały brak opadów, dlatego sytuacja dużych systemów wodociągowych nie musi wyglądać tak samo jak w prywatnych studniach.
Mazowsze także na liście
Ostrzeżeniem objęte jest całe województwo mazowieckie. Nie oznacza to jednak, że w Warszawie lub każdym powiecie wystąpią problemy z dostępem do wody.
Największe ryzyko dotyczy miejsc korzystających z płytkich ujęć podziemnych. Dla mieszkańców Warszawy sytuacja wygląda inaczej, ponieważ stolica korzysta z rozbudowanego systemu wodociągowego, a samo ostrzeżenie PIG nie oznacza ograniczeń w dostawach wody.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.