Tropikalne kleszcze coraz bliżej Polski. Czy mamy się czego bać?

Do Polski zbliżają się kleszcze z gatunku Hyalomma. Od naszych kleszczy są nie tylko duże większe. Mają także dobrze rozwinięte oczy i są bardziej nieustępliwe w gonieniu za swoją ofiarą.

Fot. Shutterstock

Kleszcze tropikalne naturalnie występują w Afryce, Azji, a także w południowej Europie. Teraz wykryto je w Niemczech i mogą dotrzeć do Polski.

Według ekspertów najprawdopodobniej dotarły tam wraz z ptakami, ale to nie one są ich ulubionym gospodarzem. Lubią duże ssaki takie, jak człowiek czy konie na których je początkowo wykryto.

Różnią się też sposobem polowania. Podczas, gdy kleszcze europejskie nie widzą i czekają na swoją ofiarę w gęstej trawie, polegając głównie na swoim węchu, kleszcze tropikalne gonią swoją ofiarę nawet przez sto metrów i mają doskonale rozwinięty zmysł wzroku.

Jedno pozostaje niezmienne – zarówno jedne, jak i drugie kleszcze są bardzo groźne dla zdrowia. Mogą powodować boreliozę, odkleszczowe zapalenie mózgu i gorączkę kleszczową.

Portale społecznościowe są pełne wypowiedzi o niebezpiecznych kleszczach z tropików. Na razie nie ma jednak powodów do niepokojów. Zdaniem ekspertów ilość kleszczów, którą wykryto jest zbyt mała, by mogła z tego powstać populacja zdolna przeprowadzić ekspansję dalej na wschód. Zmiany klimatu są już jednak na tyle poważne, że tylko kwestią czasu pozostaje rozmnożenie się nowego gatunku kleszczy w Polsce.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.