Ubezpieczenie komunikacyjne – co Ci grozi za jego brak?
Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych każdy posiadacz pojazdu mechanicznego w Polsce musi wykupić komunikacyjne ubezpieczenie OC. Dane Polskiej Izby Ubezpieczeń pokazują, że w 2017 roku Polacy wykupili takich ubezpieczeń 23,8 mln.[1] Niestety nie wszyscy dopełniają tego obowiązku. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny podaje, że liczba posiadaczy pojazdów, którzy nie wykupują OC może wynosić nawet 90-100 tys.[2]
Ubezpieczenie komunikacyjne to konieczność
Ubezpieczenia komunikacyjne dzieli się na obowiązkowe i dobrowolne. Ubezpieczenie obowiązkowe to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych potocznie zwane oc. Dzięki ubezpieczeniu OC jeżeli spowodujesz kolizję czy wypadek, to koszty wyrządzonych przez ciebie szkód majątkowych i osobowych zostaną pokryte przez twojego ubezpieczyciela. Wysokość odszkodowania w przypadku danego zdarzenia może być wyrażana nawet w milionach euro, ale towarzystwa ubezpieczeniowe ponoszą taką odpowiedzialność do wartości minimalnych sum gwarancyjnych, które są narzucone na nich odpowiednimi przepisami. Aktualne wysokości sum gwarancyjnych obowiązują od 31 grudnia 2018 roku i wynoszą:
- 1,05 mln euro dla szkód majątkowych,
- 5,21 mln euro dla szkód osobowych.[3]
Wskazane sumy to maksymalne wysokości odszkodowania dla jednego zdarzenia, a nie dla danego poszkodowanego. Zatem np. jeśli spowodujesz wypadek, w którym ucierpią wszyscy pasażerowie autobusu, to kwota odszkodowania, jaką można otrzymać od ubezpieczyciela, za wyrządzone szkody osobowe dla nich wszystkich, wynosi 5,21 mln euro.
Ubezpieczenie komunikacyjne – co jeśli go nie masz?
Wspomniany Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, czyli UFG, zajmuje się m.in. kontrolowaniem tego, czy posiadacze pojazdów mechanicznych wywiązują się z obowiązku zakupu komunikacyjnego ubezpieczenia OC. Zgodnie z prawem nawet jeden dzień przerwy w ochronie ubezpieczeniowej może się już wiązać z karami, które fundusz może na ciebie nałożyć. Ich wysokość uzależniona jest od minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w danym roku, rodzaju pojazdu oraz od czasu przerwy w ochronie ubezpieczeniowej. W 2019 roku wysokość kar za brak ubezpieczenia OC w przypadku pojazdu samochodu osobowego wynosi w zależności od długości przerwy w OC:
- do 3 dni – 900 zł,
- do 14 dni – 2250 zł,
- powyżej 14 dni – 4500 zł![4]
Jak widzisz, kara za brak ubezpieczenia przez ponad 2 tygodnie może przekroczyć wartość starszych samochodów. Co więcej, to już maksymalna wysokość kary za brak polisy OC. Przerwa w ochronie ubezpieczeniowej trwająca np. 3 miesiące nie będzie się wiązać z nałożeniem wyższej kary przez UFG. Pamiętaj również o tym, że zapłacenie kary w żaden sposób nie zwalnia cię z konieczności zakupu ubezpieczenia OC, a UFG nie wystawia kar wyłącznie na podstawie powiadomień od funkcjonariuszy policji, którzy wykryją brak OC podczas kontroli. Fundusz korzysta z tzw. wirtualnego policjanta, który porównuje datę rejestracji pojazdu z datą wykupu ubezpieczenia OC. W 2017 UFG wysłał 81,1 tysiąca wezwań do zapłaty kary za brak OC.[5] Fundusz uzyskał w ten sposób blisko 160 mln złotych.
Kara za brak OC to nie wszystko
Brak ubezpieczenia komunikacyjnego OC to niestety dopiero początek ewentualnych problemów, które mogą być poważne, jeśli spowodujesz wypadek lub kolizję. W takiej sytuacji UFG wypłaci odszkodowanie poszkodowanym, ale później wystąpi z regresem ubezpieczeniowym i będzie oczekiwać od ciebie zwrotu tych środków. O jakich sumach mówimy? Średnia wartość regresu z UFG wynosiła na początku 2018 roku 14 tysięcy złotych. Wówczas 400 osób miało do zwrotu średnio ponad 200 tysięcy złotych, a 8 osób ponad 1,5 mln złotych![6]
Jeśli nie masz aktualnej polisy OC, możesz szybko wykupić ja przez internetowy kalkulator OC.
![]()
[1] Ubezpieczenia w liczbach 2017 Rynek ubezpieczeń w Polsce, „Polska Izba Ubezpieczeń”, [dostęp: 10 marca 2019], <https://piu.org.pl/wp-content/uploads/2018/04/ubezpieczenia-w-liczbach-2017.pdf>.
[2] Maciej Bednarek, Nawet 100 tys. kierowców jeździ bez obowiązkowego OC. Rachunek dla pozostałych: 170 mln zł, „Wyborcza”, 19 marca 2018 [dostęp: 10 marca 2018], <http://wyborcza.biz/biznes/7,147582,23161085,nawet-100-tys-kierowcow-jezdzi-bez-obowiazkowego-oc-rachunek.html>.
[3] Jolanta Ojczyk, Od 1 stycznia 2019 roku automatycznie wzrośnie suma gwarancyjna OC, „Prawo.pl”, 23 listopada 2018 [dostęp: 10 marca 2019], <https://www.prawo.pl/biznes/skladki-oc-od-stycznia-2019-roku-wzrosnie-suma-gwarancyjna,319408.html>.
[4] Jolanta Ojczyk, Od 1 stycznia 2019 roku automatycznie wzrośnie suma gwarancyjna OC, „Prawo.pl”, 23 listopada 2018 [dostęp: 10 marca 2019], <https://www.prawo.pl/biznes/skladki-oc-od-stycznia-2019-roku-wzrosnie-suma-gwarancyjna,319408.html>.
[5] Przemysław Pepla, Kary za brak OC w 2019 roku ⚠️ Zapłacisz nawet 6750 złotych! [TABELA], „Mfind Akademia”, 9 października 2018 [dostęp: 10 marca 2019], < https://www.mfind.pl/akademia/polisa-oc-2/kara-za-brak-oc/>.
[6] Regina Skibińska, Wirtualny policjant nie ma litości dla kierowców, „Rzeczpospolita”, 26 czerwca 2018 [dostęp: 10 marca 2019], <https://www.rp.pl/Ubezpieczenia/306269902-Wirtualny-policjant-nie-ma-litosci-dla-kierowcow.html>.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
