Uchodźca z Syrii żebrze na stacji metra. „Mam 5 braci na utrzymaniu”
Uchodźca z Syrii żebrze na stacji metro Politechnika prosząc o jałmużnę na swoich pięciu braci. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że każdy uchodźca otrzymuje wsparcie państwa.
Większość uchodźców chce osiedlić się w Niemczech ze względu na lepszy socjal. W przyszłym roku nasi zachodni sąsiedzi wydadzą na ten cel 3,3 mld euro.
Niektórzy jednak wybierają Polskę. Azylant w naszym kraju dostaje miesięcznie 750 zł na osobę plus 70 zł na środki higieny osobistej. Oczywiście im większa rodzina tym większe pieniądze.
Do tego dochodzi jeszcze mieszkanie w ośrodku dla uchodźców. W momencie opuszczania ośrodka i uzyskania zgody na stały pobyt, imigrant musi podjąć pracę.
Pytanie co więc robi żebrzący uchodźca na stacji metra, który, jak widać jest w sile wieku i może podjąć pracę? Albo nie zadziałały tu mechanizmy państwa albo sytuacja jest bardziej złożona. Tak czy inaczej sprawą powinny zainteresować się odpowiednie organy pomocy społecznej.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
