Uratujmy oczka Marysi zanim nowotwór zabierze wszystko.

Przez kilka miesięcy patrzyliśmy w jej piękne, duże oczka, nieświadomi tego, że czai się tam potwór. Nikt z nas nie mógłby patrzeć na nią bez łez, gdyby wiedział, że tak naprawdę nasze dziecko jest śmiertelnie chore. Diagnoza została postawiona w ostatniej chwili! LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/marysia-zmuda

Fot. siepomaga.pl

To, co wydarzyło się w naszym życiu w ciągu ostatnich dwóch tygodni trudno opisać słowami. Ciężko znaleźć sformułowania, które oddadzą naszą rozpacz i strach. Chcielibyśmy dowiedzieć się, że to koszmar, żeby ktoś nas uszczypnął i uświadomił, że to, co się dzieje nie jest rzeczywistością. Musimy postawić wszystko na jedną kartę, by zawalczyć o życie i zdrowie naszego maleństwa!

Dokładnie w dniu, w którym Marysia skończyła 8 miesięcy lekarz przekazał nam najgorszą wiadomość – siatkówczak obu oczek. Nowotwór złośliwy. Brzmi przerażająco, brzmi jak wyrok wydany na maleńkie dziecko, które z ufnością patrzy ci w oczy z nadzieją, że uchronisz je przed wszystkim, co złe.

Informacja przekazana przez lekarza rozsypała nasz świat na kawałki, całkowicie odebrała poczucie bezpieczeństwa. Sprawiła, że wszystko stanęło na głowie, a lista naszych celów dramatycznie się skróciła. Liczyło się tylko jedno: znalezienie ratunku dla naszej kruszynki! Ratunek przed straszliwą, potworną chorobą, która stanowi zagrożenie nie tylko dla wzroku, ale też życia Marysi! Nowotwór rozwija się przerażająco szybko – guz w prawym oczku jest już na tyle duży, że zajmuje 2/3 gałki ocznej – lekarze nie mają pewności, czy uda się uratować w nim wzrok.

Na ratunek możemy liczyć w USA, w klinice doktora Abramsona, jednak terapia to koszt ponad miliona złotych. Najgorsze jest to, że w amerykańskiej klinice powinniśmy stawić się już na początku roku, a do tego potrzeba wpłacenia ogromnej kwoty umożliwiającej rozpoczęcie terapii. Nie mamy innej możliwości – musimy prosić o pomoc. Musimy błagać o ratunek dla naszej córeczki! Nie możemy dopuścimy by choroba postępowała, nie możemy wystawiać małego, bezbronnego organizmu na kolejne próby. Musimy zawalczyć! Na szali jest zdrowie i życie. Na szali w tym momencie znalazło się wszystko.

Chcemy dać naszemu jedynemu dziecku szansę na życie. Na to, żeby patrzyła na świat świadoma jego piękna. Chcemy uchronić ją przed ciemnością, przed wyrokiem, który postawiła choroba! Musimy zrobić wszystko, ale zdobycie takiej kwoty jest zupełnie poza naszym zasięgiem! Nasza wiara to ty – twoja pomoc i wsparcie są na wagę życia mojego naszego jedynego dziecka! Błagamy o nadzieję dla siebie, o zdrowie dla naszego jedynego dziecka. Bez twojej pomocy, nasza walka z góry skazana jest na przegraną.

Nie możemy patrzeć, jak życie, które jej podarowaliśmy, uciekało z niej każdego dnia.

RODZICE


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c