Ustalone. 14 czerwca zmiany w sklepach. Na półki trafi nowa kategoria produktów. Dla niektórych to nowa jakość życia
Od 14 czerwca 2026 roku w polskich sklepach pojawi się coś, czego do tej pory nie było. Nowa kategoria produktów to efekt zmiany unijnych przepisów, które po raz pierwszy pozwalają producentom legalnie zmniejszyć ilość cukru, jednocześnie bez dodawania czegokolwiek z zewnątrz. To ważna zmiana, szczególnie dla osób, które mają dietę lub problemy zdrowotne.

Fot. Warszawa w Pigułce
Do soku owocowego cukru nie wolno dodawać już od 2012 roku
Żeby zrozumieć, na czym polega zmiana, trzeba cofnąć się o kilkanaście lat. Przepisy z 2001 roku pierwotnie dopuszczały dodawanie cukru do soków owocowych. W 2012 roku UE to zakazała – od tamtej pory każdy sok 100% nie zawiera ani grama dosypywanego cukru. To, co widnieje na etykiecie jako „cukry”, to wyłącznie fruktozy i glukozy naturalnie obecne w owocach.
Problem w tym, że konsumenci przez lata nie byli o tym dostatecznie informowani, a regulacje nie nadążały za postępem technologicznym. Brakowało przepisów, które pozwoliłyby producentom legalnie zredukować nawet te naturalne cukry – i jednocześnie powiedzieć o tym wprost na etykiecie.
Co najmniej 30 proc. mniej cukru – to wymóg, nie obietnica
Nowe regulacje zmieniają tę sytuację. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 9 lipca 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 965), które wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1438 z 14 maja 2024 roku, sok może być oznaczony jako „o obniżonej zawartości cukrów” tylko wtedy, gdy zawiera ich co najmniej 30 proc. mniej niż tradycyjny sok z tego samego gatunku owoców. Jednocześnie musi zachować wszystkie pozostałe właściwości – smak, zapach, barwę i wartości odżywcze.
To istotna granica. Producent nie może po prostu rozcieńczyć soku wodą i twierdzić, że „obniżył cukry”. Produkt musi pozostać sokiem owocowym – z pełnymi cechami typowymi dla danego owocu.
Drożdże i membrany zamiast E-numerów
Jak w praktyce usuwa się cukier z soku, skoro nie można nic dodawać? Producenci mają do dyspozycji 2 dopuszczone procesy technologiczne.
Pierwsza metoda to filtracja membranowa – specjalne membrany przepuszczają wodę i drobne cząsteczki, zatrzymując przy tym część cukrów. Sok traci ich ilość, ale zachowuje aromat i smak. Drugi sposób to kontrolowana fermentacja drożdżowa – drożdże „zjadają” część cukrów, a proces jest zatrzymywany zanim zdąży się wytworzyć alkohol. Efekt: mniej glukozy i fruktozy, a sok nadal pozostaje sokiem.
W obu przypadkach przepisy dopuszczają też mieszanie soku o obniżonej zawartości cukrów z tradycyjnym sokiem owocowym lub przecierem – po to, by wyrównać smak i właściwości produktu końcowego.
UE chce, żeby Europejczycy jedli zdrowiej – i stawia na jasne etykiety
Nowe przepisy nie pojawiły się znikąd. Dyrektywa 2024/1438 to część szerszej unijnej strategii zachęcania do reformulacji żywności – zmniejszania zawartości cukru, soli i tłuszczów nasyconych w produktach spożywczych. Komisja Europejska wprost wskazała, że rosnące zainteresowanie konsumentów zdrową dietą wymaga dostosowania ram prawnych tak, by producenci mieli możliwość odpowiedzenia na ten trend – bez wpadania w prawne luki.
Do tej pory sok z mniejszą ilością cukru po prostu… nie mieścił się w żadnej kategorii. Nie można go było tak nazwać, bo przepisów na to nie było. Teraz ta luka zostaje wypełniona.
Czerwiec 2026 to dopiero drugi etap zmian w oznakowaniu żywności
Warto pamiętać, że 14 czerwca 2026 roku to nie jedyna data, którą warto zapamiętać w kontekście zmian na sklepowych półkach. Pierwsza część reformy weszła w życie już 17 lutego 2026 roku – od tego momentu przy świeżych owocach, warzywach i bananach sprzedawanych luzem obowiązuje oznaczenie kraju pochodzenia w formie graficznej, m.in. z flagą państwa.
W czerwcu dołączą do tego zmiany obejmujące miód, soki i dżemy. W przypadku miodów etykiety będą musiały wskazywać wszystkie kraje pochodzenia surowca z procentowym udziałem każdego z nich. Z rynku znikną nieprecyzyjne oznaczenia w stylu „mieszanka miodów z UE i spoza UE”. Produkty wprowadzone do obrotu przed 14 czerwca 2026 roku i oznakowane według dotychczasowych zasad mogą pozostawać w sprzedaży do wyczerpania zapasów.
Co to oznacza dla konsumenta?
Kupując sok z nową etykietą, warto pamiętać o kilku kwestiach. Po pierwsze – mniej cukru nie znaczy automatycznie „bez kalorii”. Obniżenie o 30 proc. to minimum, a sok nadal dostarcza fruktozy i glukozy. Po drugie – produkty z napisem „o obniżonej zawartości cukrów” muszą spełniać konkretne wymagania prawne, więc etykieta nie jest wyłącznie chwytem marketingowym. Po trzecie – skład i wartości odżywcze muszą być widoczne na opakowaniu, co pozwala samemu sprawdzić, ile cukrów faktycznie zawiera dany sok.
Dla osób ograniczających cukier ze względów zdrowotnych – cukrzyków, osób na diecie redukcyjnej czy po prostu świadomych konsumentów – pojawienie się tej kategorii daje realną alternatywę, której do tej pory na rynku brakowało. To nowa jakość życia.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.