Uwaga na niebezpieczną pamiątkę z wakacji! 9-latek wylądował w szpitalu!
To miały być wakacyjne wspomnienia, a stały się trwałym znakiem na ciele.

Wyobraźcie sobie radość Olliego, kiedy podczas wakacji postanowił zrobić sobie tatuaż henną. Po próbnym teście, który nie wywołał żadnej reakcji, Ollie zdecydował się na cały wzór. Ale po kilku dniach zaczęły się problemy. Skóra zaczęła swędzieć, a z miejsca tatuażu zaczęła wydobywać się żółta ciecz. Zaniepokojeni, skierowaliśmy się do szpitala, gdzie usłyszeliśmy przerażające słowa: oparzenie chemiczne! – opowiada matka chłopca.
Czarna henna, mimo że brzmi niewinnie, jest daleka od naturalnej henny, którą wszyscy znamy. Jest to tania substytucja, zabroniona w wielu krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, ale nadal używana w innych rejonach świata.
„Jeżeli myślisz o tym, by pozwolić swojemu dziecku na taki tatuaż podczas wakacji – zastanów się dwa razy. My nauczyliśmy się tej lekcji w najgorszy możliwy sposób. Ollie będzie miał trwały ślad po tej przygodzie, a my przerażające wspomnienia. Nie pozwól, aby Twoje dziecko stało się kolejną ofiarą czarnej henny! Udostępnij i ostrzegaj innych!” – pisze kobieta.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.