Uwaga! Pies zatruty na Ochocie. Konieczna była reanimacja!

„Byłam dziś w gabinecie weterynarza na Popularnej po leki uspakajające dla mojej suni Majki , która panicznie boi się petard i fajerwerków. W pewnym momencie do gabinetu zaczęli dobijać się młodzi ludzi z trzęsącym się labradorem w stanie wskazującym na silne zatrucie.” – pisze Pani Grażyna.

Fot. facebook

„Powiedzieli , że sunia coś zjadła na spacerze i potrzebna jej pilna pomoc. Weterynarz natychmiast zaczęła akcję reanimacyjną , ja opuściłam gabinet , pójdę po leki później. Z korytarza dopytałam się tylko , gdzie się sunia zatruła . Płacząca opiekunka powiedziała, że na Ochocie , spytałam czy w Parku Szczęśliwickom , odpowiedziała , że nie. Nic się więcej nie dowiedziałam, Obawiam się , że ktoś wyrzucił jakieś mięso aby w swej dobroci dokarmić zwierzęta a przy tych wysokich temperaturach takie mięso psuje się i jest śmiertelnie niebezpieczne dla zwierząt. Rozwijają się pałeczki jadu kiełbasianego i pewnie nie jedno zwierzę zarówno domowe jak i wolnożyjące umarło w męczarnich jak zje coś takiego zatrutego. Proszę, zwracajcie uwagę komuś kto wyrzuca jedzenie i dokarmia szczury. Ci niby dobrzy ludzie dokarmiający mają na sumieniu pewnie nie jedno życie. Parę dni temu znajoma mówiła , ze widziała w parku trzy zielone kotlety schabowe. Ja zwracam często uwagę ludziom, żeby nie wyrzucali jedzenia do parku i nie truli zwierząt i ptaków.” – dodaje Pani Grażyna.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.