Uważajcie na cukierki halloweenowe! Przerażające odkrycie w jednym z nich
To miał być radosny wieczór pełen przebierańców i śmiechu, a skończyło się na przerażeniu. Mieszkaniec Lesznowoli pod Warszawą odkrył w cukierku wbita igłę, którą jego dziecko miało dostać podczas tradycyjnego „cukierek albo psikus”. Gdyby chłopiec ugryzł słodycz, mogło dojść do tragedii.

Fot. Warszawa w Pigułce
Zdjęcie igły tkwiącej w środku cukierka szybko obiegło lokalne grupy w mediach społecznościowych. Autor posta napisał:
„Gratuluję wyobraźni. Takie cudo w cukierku po ugryzieniu. Dobrze, że synowi nic się nie stało. Sprawdzajcie, co dzieciaki zjadają. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego zrobić?”.
Rodzice w szoku. „To powinno trafić do prokuratury”
Informacja natychmiast wywołała falę emocji. Komentarze mieszkańców Lesznowoli są pełne oburzenia i niedowierzania. Wielu z nich apeluje, by sprawę zgłosić policji i zaostrzyć kontrole nad tym, co trafia do dziecięcych rąk w czasie Halloween.
„Za coś takiego powinna być kara więzienia” – pisze jedna z matek.
„Nie wyrzucajcie cukierków, zgłoście to od razu na policję!” – dodaje inna.
Część mieszkańców przyznaje, że po tej historii zaczęła dokładnie sprawdzać torby z halloweenowymi łupami swoich dzieci, obawiając się podobnych niespodzianek. Nie wiadomo jednak, skąd pochodził trefny cukierek – mógł być wręczony zarówno przez sąsiada, jak i osobę spoza osiedla.
Zabawa, która mogła skończyć się tragedią
Lesznowola, spokojna podwarszawska miejscowość, w noc Halloween zamieniła się w centrum niepokoju. W ciągu kilku godzin historia o igle w cukierku rozeszła się po całym regionie, a wielu rodziców zaczęło rezygnować z halloweenowych obchodów.
Na szczęście dziecku nic się nie stało, ale – jak przyznają mieszkańcy – niewiele brakowało, by doszło do tragedii.
Choć przypadki umieszczania ostrych przedmiotów w słodyczach są niezwykle rzadkie, policja przypomina, by zawsze zachować czujność. Jeśli zauważysz coś podejrzanego – nie jedz, nie wyrzucaj dowodu i natychmiast zgłoś sprawę na komisariat.
Tegoroczne Halloween w Lesznowoli zapamiętają wszyscy – nie z powodu udanych kostiumów, lecz przez chwilę grozy, która mogła zakończyć się dramatem.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.